Irena Santor jakiś czas temu ogłosiła, że przechodzi na emeryturę i kończy z występowaniem na scenie. Gwiazda przestała też niemal całkowicie pojawiać się publicznie.
Zamieszanie wokół Ireny Santor
Ostatnio zaskoczyła jednak swym udziałem na premierze książki. Podczas eventu udzieliła też wywiadu jednemu z portali, co narobiło niezłego zamieszania. Wszystko z powodu wyznania pani Ireny, że nie jest w stanie już czytać książek, bo ma bardzo słaby wzrok.
"Niestety, mam bardzo wielką wadę wzroku i już nie mogę czytać, ale posiłkuję się urządzeniem, które nazywa się czytak. Więc w dalszym ciągu czytam dużo, ale już za pomocą tego, co mi zinterpretują aktorzy, lektorzy" - wyznała Plotkowi.
Tabloidy szybko mocno - jak się okazało - podkręciły temat stanu jej zdrowia, wywołując przy okazji niepokój wśród wielbicieli pani Ireny.
W końcu "Fakt" skontaktował się z panią Ireną, a ta nie kryła wzburzenia:
"Ja się cieszę najlepszym zdrowiem na świecie. Nie jestem chora" - zapewniła stanowczo.
Późnym wieczorem doszło do scen z Ireną Santor. 90-latka widziana, jak spaceruje pod rękę. I to z kim
I właśnie jej wyznanie znalazło też potwierdzenie w rzeczywistości. Okazało się bowiem, że 90-latka cieszy się na tyle dobrym zdrowiem, że może pozwolić sobie na nocne spacery po mieście. I to w nie byle jakim towarzystwie, bo samej Jolanty Kwaśniewskiej.
Panie poszły na kolację do restauracji, a potem spacerowały pod rękę po mieście. Była pierwsza dama służyła pomocą:
"Jolanta Kwaśniewska z czułością asekurowała Irenę Santor podczas schodzenia ze schodów i służyła jej ramieniem. Obie wyglądały jak prawdziwe damy. Irena Santor zadała szyku w pięknym beżowym płaszczu, spod którego wystawały burgundowe spodnie. Z kolei Jolanta Kwaśniewska postawiła na stylowy, biało-czarny look" - relacjonuje "Fakt".
Tabloid skontaktował się z panią Ireną, by wypytać, czy spotkaniu z Kwaśniewską towarzyszyła jakąś specjalna okazja. Santor nie kryła zdziwienia:
"Czy naprawdę muszą być aż okazje, żeby chodzić ze sobą pod rękę i się do siebie uśmiechać? To po prostu towarzyskie spotkanie. Spotkałyśmy się, wzięłyśmy się pod rękę" - oznajmiła 90-latka.
Zobacz też:








