"Jeden z dzisięciu" emitowany jest od ponad trzech dekad
Teleturniej "Jeden z dziesięciu" zadebiutował na antenie telewizyjnej Dwójki już w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych i od tamtego czasu wciąż nie ma stałe miejsce w ramówce.
To sprawia, że quiz oparty na brytyjskim formacie "Fifteen to one" jest najdłużej tego typu emitowanym programem w Polsce. Gospodarzem niezmiennie pozostaje Tadeusz Sznuk.
Chociaż dziennikarz poprowadził ponad trzy tysiące odcinków, ani myśli o emeryturze, a widzowie nie wyobrażają sobie, by pytania uczestnikom mógł zadawać ktoś inny.
Nowy rekord w "Jeden z dziesięciu". Takiej sytuacji jeszcze nie było
"Jeden z dziesięciu" wciąż przynosi ogromne emocje i w rywalizacji nie brakuje zaskakujących zwrotów akcji. W najnowszej edycji teleturnieju doszło do niezwykłych scen i jeden z graczy ustanowił nowy rekord.
W ostatnim etapie 155. serii Sebastian Witkowski zakończył swój udział w grze z zawrotną sumą 1016 punktów, z czego 343 z nich uzyskał w samym finale. Przełożyło się to na nagrodę w wysokości 40 tysięcy złotych, a dodatkowe 10 tysięcy wpłynęło na jego konto za najwyższy wynik wśród obecnych w studiu zawodników.
"Mamy rekordzistę! Po raz pierwszy w historii '1 z 10' została przekroczona magiczna granica 1000 punktów! Serdeczne gratulacje dla pana Sebastiana Witkowskiego, który osiągnął rekordowy wynik 1016 punktów!" - przekazała Telewizja Polska na oficjalnym profilu w mediach społecznościowych.
Co ciekawe, podczas odpowiadania na pytania, nie zdawał sobie sprawy z tego, że poszło mu tak dobrze.
"W pierwszej chwili jej nie uwierzyłem, bo wydawało mi się, że już osiągnięto wynik znacznie przekraczający 1000 punktów. Po chwili jednak uznałem, że ta osoba raczej mnie nie wkręca; w końcu pracuje przy tym programie od lat, więc chyba wie, co mówi. I wtedy sobie pomyślałem: '"no to miło'" - przyznał w rozmowie z TVP.
Rekordzista "Jeden z dziesięciu" zabrał głos. Tego się nie spodziewał
To nie jest jedyny jego triumf w teleturnieju. W 2021 udało mu się jednak zdobyć "jedynie" 555 punktów.
"W moim przypadku rekordowy wynik zawdzięczam między innymi temu, że w odcinku eliminacyjnym pytanie, na które udzieliłem złej odpowiedzi, było dopiero 37. Natomiast gdyby było ono 7., to pewnie uzyskałbym ok. 150 punktów, co niekoniecznie dałoby mi wygraną - a na pewno nie dałoby mi sumarycznie ponad 1000 punktów (...)" - dodał.
Rekordzista zdradził też, jak wyglądały przygotowania do startu w programie.
"Bazuję na swojej wiedzy z czasów edukacji i regularnym oglądaniu odcinków "1z10". W tym teleturnieju bowiem pytania bardzo często się powtarzają i niejednokrotnie jest to jedyna szansa na udzielenie prawidłowej odpowiedzi na pytania, po których wręcz ręce człowiekowi opadają i można tylko spuścić nos na kwintę (...)" - podsumował w tym samym wywiadzie.
Zobacz też:
Richardson zadzwoniła do Sznuka. Oto co usłyszała. "To jest nieprawdopodobne"
Oficjalne wieści o "1 z 10". Wspomnieli też o 82-letnim Tadeuszu Sznuku
Potwierdziło się ws. Sznuka. To jednak nie były plotki o gospodarzu "1 z 10"








