Anita Włodarczyk może pochwalić się imponującą listą sukcesów
Anita Włodarczyk, otwiera się w nowym oknie jest jedną z najbardziej utytułowanych sportsmenek w historii lekkoatletyki. Polka ma na swoim koncie długą listę osiągnięć, na której znajdują się aż trzy medale olimpijskie. Oprócz tego kilkukrotnie udawało jej się wygrać mistrzostwa świata oraz Europy, ustanawiając przy okazji kolejne rekordy w rzucie młotem.
41-latka ma w kraju oddane grono fanów, które obserwuje także to, co dzieje się w jej życiu prywatnym. Chociaż sama raczej unika takich tematów, w jednym z wywiadów ujawniła, że jak do tej pory nie miała szczęścia w miłości., otwiera się w nowym oknie
"Ja nie szukam. Wiem, że samo to kiedyś przyjdzie. Nic na siłę, natomiast takiej prawdziwej miłości jeszcze nie zaznałam, ale to pewnie też przez to, że cały czas jestem na zgrupowaniach. To nie jest łatwe, bo większość czasu jestem poza domem [...] Jeszcze nigdy się tak mocno nie zakochałam" - mówiła w programie "Taka jak Ty" kilka lat temu.
Anita Włodarczyk wybrała się w podróż marzeń
Pomimo tego, że Anita Włodarczyk stara się chronić swoją prywatność, z zaangażowaniem relacjonuje w mediach społecznościowych wszystkie wypady za granicę.
Nie inaczej było tym razem. Sportsmenka spakowała walizki i wybrała się na wakacje za ocean.
Po Nowym Jorku i Miami przyszedł czas na rejs statkiem. Lekkoatletka nie kryła ekscytacji i przyznała, że jest to dla niej pierwsza wyprawa tego typu.
"Pierwszy raz na rejsie! Walizki spakowane (...) a ja wciąż nie mogę uwierzyć, że weszłam na pokład Wonder of the Seas! Do tej pory najczęściej wybierałam samolot, ale tym razem postanowiłam spróbować czegoś zupełnie innego. Przede mną ogromny statek, który sam w sobie jest jak pływające miasto - jeden z największych statków wycieczkowych na świecie, obecnie piąty pod względem wielkości! Kierunek? Tam mnie jeszcze nie było" - napisała na swoim profilu.
Chociaż Anita Włodarczyk miała pewne obawy co do tego, jak odnajdzie się na pokładzie, ciekawość wzięła górę.
"Im bliżej wypłynięcia, tym więcej mam pytań. Jak wygląda codzienność na takim kolosie? Czy łatwo się na nim odnaleźć? Jak smakuje poranna kawa z widokiem na ocean? I czy uda mi się naprawdę odpocząć, skoro wokół będzie tyle atrakcji? Zapowiada się wyjątkowa mieszanka zwiedzania, relaksu i nowych doświadczeń. Czuję lekką ekscytację, odrobinę niepewności i ogromną ciekawość tego, co czeka mnie za chwilę" - podsumowała.

Zobacz też:
Włodarczyk wzięła się za lekturę "Pierwszej Damy". Ma jeden wniosek, otwiera się w nowym oknie








