Figurski: Przekroczenie granicy życia i śmierci jest szokiem!

Cztery lata temu budzącym ogromne kontrowersje „żartem” o gwałcie na Ukrainkach wywołał skandal, który na dłuższy czas pozbawił go pracy. Prawie rok temu dostał wylewu. Michał Figurski - niegdyś jeden z najpopularniejszych celebrytów w kraju – walczy teraz nie tylko o sprawność fizyczną, lecz także o odzyskanie miejsca na medialnej scenie. "Wylew to było zupełne zaskoczenie" – powiedział dziennikarz podczas ciężkiej, mozolnej rehabilitacji. Aktualnie Figurski powoli uczy się samodzielnie poruszać. O wylewie mówi, że to wynik zaniedbania, nonszalancji. Wbrew zaleceniom lekarzy – nie brał leków na nadciśnienie. Nie przejmował się też cukrzycą, na którą choruje od kilkudziesięciu już lat. "To się musiało tragicznie skończyć… Położyłem się, będąc przekonanym, że złapałem grypę, a obudziłem się, jako zupełnie inny człowiek. Dwóch tygodni po wylewie kompletnie nie pamiętam, miałem trepanację czaszki, leżałem w szpitalu… Był moment, kiedy powiedziano mi, że raczej z tego nie wyjdę. Dziś już wiem, że trzeba po prostu żyć, to jest najważniejsze" – mówi z absolutną powagą Michał. (Uwaga TVN/x-news)
Najlepsze tematy