Kamil Sipowicz wspomina Korę

Kory nie ma już z nami ponad pół roku. Artystka przez pięć lat zmagała się z chorobą nowotworową. Do końca była aktywna, pełna pasji i planów. Odeszła otoczona najbliższą rodziną i przyjaciółmi. Mąż i wieloletni partner wokalistki zaprosił kamery do ich domu na Roztoczu. - W tym domu pięknie było żyć, ale pięknie też umierać - powiedział. - Bez przerwy natrafiam na pamiątki. Wszystko mi się kojarzy, chyba z najtrudniejszym z okresów. Dopiero teraz to wszystko do mnie dociera - dodał. Jaka była ostatnia praca artystki?

(Uwaga TVN/x-news)
Najlepsze tematy