Muniek Staszczyk nie wierzył w sukces Stanisławy Celińskiej

Stanisława Celińska wydała czwartą płytę pt. „Malinowa”, którą nagrała wspólnie z kompozytorem i perkusistą Maciejem Muraszko.

Dla branży muzycznej sukces Celińskiej jako wokalistki to fenomen.

- Dała mi płytę „Atramentowa…”. Słuchałem jej w samochodzie i myślę sobie, że fajne to jest, takie ciepłe, autorskie, ale kto to kupi? W tym dzisiejszym szybkim, głupim świecie, gdzie wszystko musi być na zasadzie jakiegoś emocjonalnego porno - mówi Muniek Staszczyk, wokalista T.Love.

Przyznaje, że sukces płyty Celińskiej bardzo go zaskoczył.

- Nagle boom. Muraszko dzwoni i mówi, że jest niezły czek. Pytam: jaki czek? Za jedną piosenkę? On: "Stary dobijamy do 70 tysięcy nakładu". Widać ludzie nie stracili gustu, potrzebna jest mądra piosenka w każdym czasie. Piosenka ze szczerym przekazem, ludzie to wyczuwają. Jest to autentyczna miłość ludzi. Bardzo szerokie spektrum wiekowe. Myślę, że ją kochają za prawdę. I jest fajną osobą - podkreśla Staszczyk. (Uwaga TVN/x-news)
Najlepsze tematy