Iza Trojanowska wygrała z nałogiem

Historia kariery Izabeli Trojanowskiej to opowieść o wzlotach i upadkach. "Wszystko, czego dziś chcę", "Pieśń o cegle" czy "Tyle samo prawd, ile kłamstw" - tych hitów nie sposób nie znać. Swoimi rockowymi przebojami i barwnymi kostiumami Trojanowska rozświetlała smutne lata 80. Kto nie znał jej ze sceny, podziwiał ją na szklanym ekranie. Wystąpiła w serialach "Strachy", "07, zgłoś się" i "Karierze Nikodema Dyzmy", gdzie zagrała odważną rolę lesbijki zakochanej w swojej macosze.

Szybko okazało się, że Polska to za mało. Gdy jej mąż - z zawodu cybernetyk - otrzymał dobrą posadę w Berlinie, razem z nim wyjechała podbijać Zachód. Tam też przyszła na świat ich jedyna córka Roksana. Po ponad 20 latach za granicą wróciła do Polski, choć nie w glorii chwały. Małżeństwo rozpadło się, nowe hity nie powstawały, a tabloidy rozpisywały się o jej problemach z alkoholem i załamaniu nerwowym. Wsparcie znalazła w córce i przyjaciołach.

- W pewnym momencie, jak się jest już dojrzałą osobą, zadaje sobie człowiek pytania, co jest w życiu najważniejsze. Najważniejsza jest rodzina, najważniejsi są bliscy - powiedziała Izabela Trojanowska. - Człowiek nie komputer, nawet komputer się zawiesza. W tym zawodzie jesteśmy ciągle pod obserwacją, na piedestale, podglądani, gdzieś tam kryzys można mieć - przyznała.

- Nigdy popularność, sława, uznanie nie są nam dane na zawsze. Iza o tym doskonale wie, ale też musiała sobie jakoś poradzić ze swoim problemem - mówi dziennikarka Krystyna Pytlakowska. - Sława wymaga poświęcenia właściwie wszystkiego. Iza wybrała karierę i dlatego była hejtowana. Kobiety nie lubią, jak gwiazda wybiera karierę kosztem rodziny. Kobiety by chciały, żeby była i gwiazdą, i kurą domową. To jest niemożliwe - stwierdziła. (Uwaga TVN/x-news)
Najlepsze tematy