Dariusz Kordek o unieważnieniu małżeństwa. „Czekaliśmy cztery lata”

Pierwsze małżeństwo Dariusza Kordka nie było udane. Rozwiódł się z byłą już żoną, ale pragnął otrzymać także unieważnienie małżeństwa zawartego w kościele, zwane przez niektórych potocznie "rozwodem kościelnym". Zwłaszcza, że w jego życiu pojawiła się Eliza.

W końcu, po kilku latach starań, aktor osiągnął upragniony cel. Przyszedł list z kurii, na który tak długo czekał.

„Czekaliśmy cztery lata i to szło normalną, urzędową drogą” – wyjawił i dodał, że to standard przy tego typu sprawach i że jeśli chce się dostać rozwód kościelny, to „trzeba to wychodzić”.

Czy zatem on i ukochana planują teraz ślub? Raczej się nad tym nie zastanawiają. Jak tłumaczy Kordek, „nie mają czasu”.

(x-news/Dzień Dobry TVN)
Najlepsze tematy