Magda Cielecka: Dano mi do zrozumienia, że śmierdzę

Magda Cielecka w wywiadzie dla "Newsweeka" opowiedziała o sytuacji z tramwaju, kiedy wracając z manifestacji KOD-u z przyczepionym znaczkiem Komitetu Obrony Demokracji, poczuła się jak "żydowskie dziecko w czasie okupacji". Część ludzi poparła aktorkę i pochwaliła za odwagę, inni zarzucili jej histerię i drastyczność porównań. Cielecka do sprawy wróciła jeszcze raz na antenie TVN24, mówiąc, iż "od strony kilku osób czuła wówczas bardzo negatywne emocje, reakcje, nie wyrażone wprost, ale dające do zrozumienia, że mają ją za coś co śmierdzi, coś niepożądanego, z czym należy coś zrobić". Wysiadając z tramwaju, aktorka usłyszała: "Gorszy sort". (TVN 24/x-news)
Najlepsze tematy