Tamara Arciuch o retuszach: Na siłę chcą mnie poprawiać!

Tamara Arciuch mówi wprost: nie mam kompleksów, podobam się sobie i nie zamierzam robić operacji plastycznej.




Mniej zachwyceni aktorką są redaktorzy naczelni kolorowych czasopism dla kobiet, którzy na siłę chcą poprawiać ją w photoshopie, wygładzając ją, zmieniając rysy twarzy, a nawet przesuwając komputerowo części twarzy. Aktorka nie wyraża na to zgody!




"Dwa razy miałam taką sytuację, gdy musiałam wykłócać się z dyrektorem naczelnym pisma, który uważał, że moją twarz trzeba poprawiać, przesuwać mi odległość ust od nosa. Ja się pytam później: kto to jest?, a oni: niech pani zobaczy, jakie to piękne zdjęcie. Często nie mamy na to wpływu!" - tłumaczy Arciuch.




Myślicie, że za karę nie wyląduje już na żadnej okładce?
(Dzień Dobry TVN/x-news)
Najlepsze tematy