Edyta Pazura tłumaczy się ze swoich wpadek!

Żona Cezarego Pazury tłumaczy, że gafy, które zalicza na salonach, są wynikiem jej zapracowania i podejmowania decyzji o wyjściu na ścianki w ostatniej chwili! "Ja mam tego czasu bardzo mało, mam dwójkę małych dzieci. U mnie to jest tak: idziemy? Idziemy. Dobra, mamy 30 minut. To już dawaj: makijaż, ubieranie, torebka... dobra, idziemy. I zawsze mam jakąś gafę, zawsze. Albo mam szminkę na zębach, albo widziałam, że mam pięty nie zrobione czy paznokcie, ale jestem matką, jestem też panią domu i ja się tego nie wstydzę, bo jestem osobą normalną i myślę, że nie ma, co brać tego tak bardzo do siebie" - wyznała Edyta. (Źródło: Dzień Dobry TVN/x-news)
Najlepsze tematy