Anna Nowak-Ibisz znów atakuje męża: Ja ślubu zupełnie nie chciałam!

Od kilku miesięcy trwa zacięta walka pomiędzy Krzysztofem Ibiszem a jego byłą żoną, Anną Nowak-Ibisz. Prezenter walczy z matką swojego syna o obniżenie alimentów (z 7 na 6 tys. zł.). Annie pomysł nie przypadł do gustu i na złość mężowi złożyła kontrwniosek w sądzie o podwyższenie alimentów od 7 tysięcy!




Kilka dni temu była żona Ibisza zawitała do "Dzień Dobry TVN", gdzie oznajmiła, że na ślubie z Krzyśkiem kompletnie jej nie zależało! Mówi wprost, że została do tego niejako zmuszona...




"Mnie to zaskoczyło, bo ja ślubu zupełnie nie chciałam. Ja byłam kobietą dość dojrzałą, prawie 40-letnią i naprawdę nie był mi do niczego potrzebny. To mężczyzna naciskał, żebym nie była jednak durna i że rodzina to rodzina, jest nią po ślubie" - wyznała.




Następnie zdradziła, że Krzyśkowi tak bardzo zależało na ożenku, że sam wszystko zorganizował!




"Postanowił przejechać po mnie czołgiem i załatwić wszystko za mnie. (...) To mi nie było do niczego potrzebne. 18 lat w Niemczech, obserwowania par partnerskich, gdzie układ jest taki, że ślub cywilno-prawny weźmiesz i w konsekwencji jeśli coś się nie udaje, płacisz" - stwierdziła Anna.




No i Krzysiek faktycznie płacić musi i to słono...
(Dzień Dobry TVN/x-news)
Najlepsze tematy