Robert Biedroń o pobiciu: To zbyt wysoka cena za bycie gejem

20 lutego Robert Biedroń po raz czwarty został pobity - zwyzywany i uderzony - pod własnym domem na warszawskiej Ochocie przez doręczycieli prywatnej firmy roznoszącej listy.




Jak powiedział "Gazecie Wyborczej", mimo natychmiastowego zgłoszenia sprawy policji, patrol pojawił się na miejscu dopiero po 20 minutach. Co ciekawe, rzecznik komendy zaprzecza temu.




W "Dzień dobry TVN" poseł stwierdził, że jego zdaniem jest to zbyt wysoka cena za bycie homoseksualistą w Polsce.




"Trzeba się zastanowić, skąd się bierze ta przemoc i dlaczego nadal ją legitymizujemy, dając na nią przyzwolenie". Biedroń wyznał również, że nadal nie czuje się w naszym kraju bezpiecznie.




"Nawet ja nie mogę złapać swojego chłopaka za rękę na ulicy, tak bardzo się boję reakcji. Nie jestem w stanie zrobić wielu podstawowych rzeczy, które dla osób heteroseksualnych są naturalne, np. przytulić ukochanej osoby na ulicy. Muszę się obrócić kilka razy, i sprawdzić, czy ktoś nas nie obrazi czy uderzy". (Dzień dobry TVN/x-news)
Najlepsze tematy