Paweł Wawrzecki przerywa milczenie: Nie oddałem córki

Paweł Wawrzecki odniósł się do plotek, jakoby oddał swoją chorującą na porażenie mózgowe córkę do rodziny zastępczej. Przypomnijmy: tabloidy donosiły, że po śmierci żony aktor związał się z bogatą Izabelą z Chicago i wyjechał za ocean, zostawiając Annę (30 l.) pod opieką obcych ludzi. W programie "Dzień dobry TVN" Wawrzecki podkreślił, że to "oczywiście nieprawda". Potwierdził jednak, że ma "nową rzeczywistość" i na sto dni w roku wyjeżdża do Ameryki, gdzie mieszka jego obecna żona. W tym czasie niepełnosprawną córką opiekuje się rodzina Zborowskich. "W tej chwili jest mi dużo lżej, bo Ania jest samodzielna, choć nie do końca. Załatwia wokół siebie wszystkie sprawy, ale trzeba ją doglądać. Zjada sama, czyta, pracuje z komputerem" - opowiadał aktor. "Ogromny wysiłek włożyliśmy z żoną w jej rehabilitację. (...) Najważniejsze jest jednak nie wstydzić się problemu swojego dziecka" - dodał. (Dzień dobry TVN/x-news)
Najlepsze tematy