Przejdź na stronę główną Interia.pl
Przejdź na stronę główną Interia.pl

Zuzanna Łapicka nagle sporo schudła. Diagnoza lekarzy była wstrząsająca

Zuzanna Łapicka (†64 l.) nie zamierzała podzielić losu swojej matki, która tolerowała romanse męża. Ale gdy poślubiła Daniela Olbrychskiego, też długo wybaczała mu jego zdrady.

Dowcipna, pogodna, taktowna i dobra - tak Marek Kondrat oceniał Zuzannę Łapicką. - Im więcej tych cech okazuje ludziom, tym surowiej los ją traktuje. Nie narzeka, bo jej natura i wychowanie nie pozwalają jej narażać innych na złe słowo... 

Reklama

Znał ją cały artystyczny świat i ona znała wszystkich. Wydawać by się mogło, że wiodła szczęśliwe życie, ale z perspektywy czasu widać, że otaczając się wielkim kręgiem znajomych, zagłuszała samotność. 

Gdy była nastolatką, ojciec Andrzej Łapicki, najpopularniejszy wówczas w Polsce aktor filmowy, zabierał ją do modnej wśród artystów kawiarni. Ale ten zawód miał też swoją ciemną stronę, co zrozumiała dopiero jako dorosła kobieta. 

- Pamiętam, jak miałam 7-8 lat i widziałam w telewizorze ojca, który leżał w łóżku z jakąś kobietą, a mama spokojnie oglądała ten film. Trudno mi to było wtedy zrozumieć - wspominała. 

Gdy dorosła, zdała sobie sprawę, że to nie "te sceny" były najgorsze, a prawdziwe romanse ojca, o których plotkowała cała Warszawa. - Mama tolerowała jego niewierność, wychodząc z założenia, że poślubiła najprzystojniejszego artystę w Polsce, więc jakieś koszty muszą być - wyznała po latach.

W swoim życiu nie zamierzała tak się poświęcać, ale... poznała Daniela Olbrychskiego. Aktor uwielbiał imponować kobietom. - Zagrał właśnie w "Blaszanym bębenku" Schlöndorffa - wspominała. - Wiedziałam, że to jest ktoś, kto pozycją nie tylko dorównuje mojemu ojcu, ale być może nawet go przewyższa. Miałam - może urojone - ambicje, że powinnam mieć równie interesującego mężczyznę u boku... 

Dla niego też była kobietą wyjątkową. Właśnie zakończył się jego szalony i wyniszczający romans z Marylą Rodowicz. A teraz urzekła go inteligentna i łagodna Zuzanna. Działała na niego kojąco. - To mógłby być związek prawie idealny - mówił po latach Olbrychski. - Tylko z nią mogę pogadać przy śniadaniu dosłownie o wszystkim i tylko jej mogę godzinami słuchać, jadąc samochodem... 

Gdy w Polsce wprowadzono stan wojenny, pracował w Paryżu nad nowym filmem Andrzeja Wajdy. Podjął decyzję o pozostaniu we Francji. Zuzanna zrezygnowała z dobrze zapowiadającej się kariery w TVP i dołączyła do męża. Wkrótce na świat przyszła ich córka Weronika. 

- Pełna harmonia w porównaniu z innymi moimi związkami Miała dom, dwoje rodziców, babcie, dziadka - wspominał aktor, który wraz z rodziną mieszkał w Paryżu do 1986 r. Ale potem wszystko się skomplikowało. 

Czytaj dalej na następnej stronie.

Dowiedz się więcej na temat: Zuzanna Łapicka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje