Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Włodarczyk: Przesadzałam z solarium, miałam oparzenia

Kiedyś nie wyobrażała sobie życia bez solarium, dziś tanorektyczka Agnieszka Włodarczyk musi ratować skórę w gabinetach kosmetycznych!

Jeszcze do niedawna jej znakiem rozpoznawczym była spalona na mahoń skóra. Jednak odkąd związała się z Mikołajem Krawczykiem, musiała zmienić swoje upodobania!

"Kiedyś przesadzałam ze słońcem. Rzadko używałam filtrów i zdarzały mi się poparzenia" - opowiada w rozmowie z magazynem "Dobre rady".

"Niby wiedziałam, że słońce jest niebezpieczne, ale nie myślałam o tym. Uważałam, że skoro jestem młoda, to wszystko mi wolno. Ciągle wyjeżdżałam do ciepłych krajów i przywoziłam stamtąd ciemną opaleniznę, często chodziłam do solarium".

Reklama

Włodarczyk przyznaje, że bardzo tego żałuje, gdyż pozostawiło to fatalne ślady na jej skórze, która dziś wygląda na bardzo zniszczoną. Solarium zamieniła więc na gabinet kosmetyczny, gdzie desperacko próbuje podratować swój wygląd...

"Intensywne opalanie wyrządziło duże szkody. Na starych zdjęciach widzę, ile miałam zmarszczek i przebarwień. Do solarium chodzę teraz rzadko, ale i tam smaruję twarz kremem ochronnym. Teraz regularnie używam kosmetyków z kwasami, chodzę do gabinetu na peelingi. Dzięki nim pozbyłam się wielu niechcianych pamiątek po słońcu" - tłumaczy.

Co jej polecacie? Może niech posmaruje się nutellą. Efekt zbliżony...

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »