Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Uczestnik "Mam Talent" planuje samobójstwo!

Wojciech Glanc, brzuchomówca, który został odrzucony przez jurorów "Mam Talent" tuż przed półfinałami, ogłosił w internecie, że... w dniu finału show popełni samobójstwo przed kamerami.

Niektórzy z was, oglądając castingi do "Mam Talent", zwrócili może uwagę na brzuchomówcę z brzydką pacynką Eustachym. Wydał się wam znajomy? Tak, Wojtek Glanc siedem lat temu wystąpił w reality show "Big Brother", z którego odpadł jako pierwszy.

Reklama

Mimo że Wojtek miał ogromny żal do TVN za to, w jaki sposób pokazała go w programie, postanowił wybaczyć stacji dawne grzechy i jeszcze raz spróbował szczęścia w telewizji.

Na castingu Glanc spodobał się jurorom i przeszedł do drugiego etapu. Niestety, na tym się skończyło - Foremniak, Chylińska i Wojewódzki wybrali do półfinału innego (o wiele zabawniejszego, naszym zdaniem) brzuchomówcę.

Dla Wojtka była to najwyraźniej straszliwa, życiowa porażka. Winy jednak nie widzi w sobie, a, mówiąc ogólnie, w "ludziach" - w pracownikach TVN i widzach, którzy nie docenili jego talentu.

Na zamieszczony przez Glanca w internecie film zwrócił uwagę znany bloger Kominek (kominek.blox.pl). Brzuchomówca w pełnych taniego patosu słowach "obwieszcza światu", że zamierza się zabić.

"Proszę państwa, to, co teraz zobaczycie (...), to jest pewnego rodzaju list pożegnalny. (...) Pomimo wielu moich wysiłków, starań, znalazły się osoby, które z przyjemnością zniszczyły wszystko. (...) Mam dość wyzwisk pod moim adresem, pod adresem mojej rodziny, dosyć słuchania, że jestem nienormalny, bo bawię się z lalką, że jestem pedałem, że jestem żydem, że jestem schizofrenikiem" - mówi Glanc.

"W końcu dostaniecie to, co chcecie. (...) W dniu finału programu "Mam Talent" w internecie pojawi się pewien materiał. To będzie samobójstwo. Ja nie żartuję, tym razem nie żartuję (...)." - zapewnia gorliwie. Zastanawia fakt, że ani razu nie mówi wprost "zamierzam się zabić".

Następnie zrzuca winę za owo enigmatyczne "samobójstwo" na ludzi, którzy nie poznali się na nim:

"Chciałbym podziękować pewnej stacji telewizyjnej, zwanej TVN za to, że kiedyś, w głupim programie pokazała mnie jako jakiegoś potwora, psychopatę. Stacji, która zmanipulowała obrazem i wmówiła wam coś, czego tak naprawdę nie było." - chodzi oczywiście o "Big Brothera". Glanc nie był w nim, delikatnie mówiąc, lubiany i odpadł jako pierwszy z uczestników.

To nie wszystko. Największy żal Glanc ma do jurorów "Mam Talent", którzy uznali, że drugi brzuchomówca był od niego lepszy:

"Chciałbym też podziękować programowi, który obecnie zaistniał na rynku, który rzekomo promuje talenty (...) za to, że jednym ruchem zniszczył 7 lat, przepraszam, 8 lat mojej ciężkiej pracy, zanegował wszystko to, na co tak ciężko pracowałem i wcisnął wam kit, że jest w Polsce drugi brzuchomówca".

Krótko mówiąc, Wojtek obraził się na cały świat. "Jestem taki fajny, a wy tego nie widzicie, więc zrobię tak, żeby było wam głupio" - to chce nam powiedzieć drżącym głosem. Jak myślicie, czy naprawdę chce się zabić?

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: TVN SA | samobójstwo | Glanc

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »