Reklama

Reklama

Reklama

Sylwia Szostak była kiedyś gwiazdą porno? Jest komentarz celebrytki!

Sylwia Szostak, znana za sprawą występu w programie "Agent - Gwiazdy", została posądzona przez jeden z portali plotkarskich o to, że w przeszłości była... gwiazdą porno! Celebrytka postanowiła odnieść się do tych zarzutów w bardzo emocjonalnym wpisie na Facebooku.

Sylwia Szostak, znana za sprawą występu w programie "Agent - Gwiazdy", została posądzona przez jeden z portali plotkarskich o to, że w przeszłości była... gwiazdą porno! Celebrytka postanowiła odnieść się do tych zarzutów w bardzo emocjonalnym wpisie na Facebooku.

Niedawno w mediach gruchnęła wiadomość o tym, że Sylwia Szostak w przeszłości była gwiazdą porno! Jeden z portali plotkarskich opublikował jej nagie zdjęcia sugerując, że widniejąca na nich "Erica" to właśnie uczestniczka programu "Agent - Gwiazdy". Oprócz tego zasugerowano, że w sieci można również znaleźć tzw. "filmy dla dorosłych", w których występuje nie kto inny, jak wspomniana "Erica".

Sylwia Szostak, która na co dzień zajmuje się rozpisywaniem diet i motywowaniem kobiet do ćwiczeń, postanowiła odnieść się do tych zarzutów w bardzo emocjonalnym wpisie na Facebooku. Celebrytka opowiedziała w nim o swojej przygodzie z modelingiem i o konsekwencjach, jakie przyszło jej ponosić przez następnych kilka lat...

Reklama

Gwiazdka TVN-u przyznała, że w przeszłości pozowała do różnych zdjęć, w tym również do zdjęć dla "Playboya". Mimo wszystko Sylwia nie widziała w tym nic złego, ponieważ wszystko odbywało się zgodnie z ustalonymi regułami, a fotki wykonywali profesjonaliści. Jednak pewnego razu Szostak stała się - jak sama twierdzi - ofiarą swojej naiwności.

"Kiedy wyszłam z okresu nastolatki, zostałam zaproszona przez właścicielkę agencji dla fotomodelek na zagraniczny wyjazd do Francji w celu zrealizowania zdjęć do zagranicznych wydań dla 'Playboya'. Zrobiliśmy sesję, nie widziałam zdjęć na podglądzie, niektóre pomysły fotografa w myśl jego artystycznej wizji mi się nie do końca podobały, ale nauczyłam się, że artystom trzeba zaufać i dać im pracować w zgodzie ze sobą. Podpisałam umowę w obcym języku i koniec. Po czasie materiały trafiły do kilku wydań 'Playboya' zagranicznego i kilka lat temu do edycji Polskiej. Również nieobrobione, bez światłocieni i przedstawione totalnie w erotyczny sposób zostały zamieszczone w internecie' - wspomina Sylwia Szostak.

Niestety, celebrytka jeszcze długo nie mogła zapomnieć o tym przykrym doświadczeniu. Tym bardziej, że jak sama podkreśla, pewne osoby szantażowały ją, wysyłając te zdjęcia do niej oraz do jej bliskich.

Sylwia przestrzegła fanki przed takimi sytuacjami. Wyznała również, że gdy poznała swojego męża, od razu wyjawiła mu swój długo skrywany sekret.

Wierzycie w jej tłumaczenie?

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Sylwia Szostak | Agent - Gwiazdy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy