Reklama

Reklama

Reklama

Prokuratura zabrała głos w sprawie ojca Opozdy. Co mu grozi?

Skandal w rodzinie Opozdów ma swój ciąg dalszy. Wczoraj informowaliśmy, że policja zakończyła dochodzenie w sprawie strzelaniny w domu w Busku-Zdroju. Teraz sprawa została przekazana do prokuratury. Co może grozić Dariuszowi Opoździe?


Od kilkunastu dni media żyją konfliktem w rodzinie Joanny Opozdy. W jej rodzinnym domu w Busku-Zdroju doszło do strzelaniny. Ojciec aktorki oddał strzał w kierunku żony, młodszej córki oraz zięcia, Antka Królikowskiego, którzy przybyli, by odzyskać pozostawione w domu rzeczy. Dramatyczne zajście wpłynęło na stan ciężarnej Joanny Opozdy. Aktorka trafiła do szpitala.

Reklama

Prokuratura ujawnia, co może grozić Dariuszowi Opoździe

Do tej pory policja zajmowała się badaniem i analizowaniem dostępnych materiałów w tej sprawie. Przesłuchano również świadków zajścia. Po tygodniu pracy funkcjonariusze przekazali sprawę do prokuratury. Jak dowiedział się "Supe Express" teraz prokuratura w Busku-Zdroju analizuje zgromadzony materiał i będzie podejmowała kolejne kroki.

Z informacji wynika, że sprawa jest poważna. Oba wspomniane przez prokurator artykuły zagrożone są karami pozbawienia wolności. Pierwszy z nich związany jest z groźbami:

Drugi artykuł dotyczy narażenia na niebezpieczeństwo: 

Jakie będą dalsze kroki porkuratury? Czy zostaną przedstawione zarzuty Dariuszowi Opoździe?

Zobacz też:

Justyna Żyła: potrzebuję teraz dużo siły

Ale sceny w "Farmie"! Krowa Balbinka zaczęła rodzić

Meghan Markle ma dość życia w willi




pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Dariusz Opozda | Joanna Opozda

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »