Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Piróg: Galiński był potworem

- W pracy wciąż byłem krytykowany - przyznaje Michał Piróg. Teraz on nie pozostawia suchej nitki na uczestnikach "You can dance". Co kocha poza tańcem? Jakie ma plany wakacyjne?

Muzyka to Twój żywioł. Słuchasz jej też w samochodzie?

Michał Piróg: - Nie mam samochodu (śmiech). Jestem skazany na muzykę, której słucha taksówkarz. A jeśli nie trafia w mój gust, mam przy sobie zawsze iPoda i słuchawki.

Czego wtedy słuchasz?

M.P: - Rihanny, którą puszczałem na warsztatach "You Can Dance". I ścieżki dźwiękowej z filmu "Single Man". W muzyce jestem schizofrenikiem. Słucham klasycznej, przechodzę do rocka, potem włączam amerykański musical.

Reklama

W "You Can Dance" wypowiadałeś się na temat innych. Jak znosisz uwagi pod swoim adresem?

M.P: - Zależy jakie. W pracy wciąż byłem krytykowany. Miałem szczęście pracować z ludźmi, którzy nawet wtedy, gdy wszystko było super, wyszukiwali to, co było złe. I twierdzili, że zawsze może być lepiej. Uważałem to za megaszczęście.

- Miałem cudowną nauczycielkę baletu, panią Milenę Jurczyk, która wiedziała, że moje ciało nie jest stworzone do klasyki. Krytykowała mnie za repertuar, nie za pracę. Miałem też okazję pracować z Piotrem Galińskim, który był potworem. Dziękuję mu za to, że codziennie mówił: "Mógłbyś to zrobić lepiej". Kolejny potwór - Jan Fabre.

Po takich doświadczeniach musisz mieć mocną psychikę... Jakie są Twoje najbliższe plany?

M.P: - Miałem robić otwarcie Stadionu Narodowego. Ale to już nieaktualne. Bo organizacja tego przedsięwzięcia jest zupełnie niepoważna. Pojadę więc do Izraela.

Co będziesz tam robił?

M.P: - Żył! Izrael to ważne dla mnie miejsce. Pracuję tam nad pewnym projektem. I mam komfort. Nikt mi nie obrabia dupy tylko dlatego, że na niej siedzę. Są tam ludzie, których kocham, piękna pogoda, świetna kuchnia.

Tak Cię kusi jedzenie w Izraelu?

M.P: - Tak, jest rewelacyjne! W każdej knajpie mam wybór wegetariańskich potraw. Fantastycznie smakują i nie są oparte na sałacie i kukurydzy (śmiech).

A co smakuje Ci najbardziej?

M.P: - Makarony. Doskonały jest makaron z serem halloumi, pomidorami, cieciorką, zielonym i czerwonym curry. Kluczowego składnika nie wymienię, żebyście nie wiedzieli, co powoduje, że jestem mistrzem kuchni. Na dobry makaron zapraszam do siebie. A jeśli można by ugotować coś dla całej Polski, a pieniądze przeznaczyć na cel charytatywny, zgłaszam się na ochotnika!

Rozm. Ewa Jaśkiewicz

(nr 23)

Imperium TV
Dowiedz się więcej na temat: You Can Dance | Michał Piróg

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »