Reklama

Reklama

Reklama

Pekin 2022. Fiński narciarz odmroził sobie penisa: "Ból był nie do zniesienia"

Nie da się ukryć, że występ na igrzyskach olimpijskich to chyba marzenie każdego sportowca. Nie wszyscy jednak zapamiętają zimową olimpiadę najlepiej... Remi Lindholm (24 l.) z całą pewnością długo o niej nie zapomni...

Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pekinie należą już do przeszłości. Niestety ostatnie dni na olimpiadzie upłynęły pod znakiem ekstremalnych warunków pogodowych. Z powodu złej pogody: niskich temperatur i silnego wiatru skrócono nawet bieg mężczyzn z 50 do 28 kilometrów.

Remi Lindholm, zawodnik z Finlandii, nie będzie jednak zbyt dobrze wspominać swojego debiutu w Pekinie. Najpierw przed startem dowiedział się, że maraton na królewskim dystansie został skrócony, to później musiał się zmierzyć z czymś dużo gorszym...

Reklama

Temperatura dochodząca nawet do -30 st. C z całą pewnością nie dodawała zawodnikom motywacji do biegu. Niektórzy z nich morderczy wyścig przypłacili nawet zdrowiem. Fin Remi Lindholm zakończył zmagania na 28. miejscu z... odmrożonym penisem!

Okazało się, że bieg zawodnika trwał nieco ponad godzinę i spowodował odmrożenia intymnej części ciała. Zawodnik nie ukrywał, że to doświadczenie nim wstrząsnęło.

Lindholm przyznał, że ból był nie do zniesienia, a ukojenie przyniosły specjalne okłady termiczne.

Okazuje się, że to nie pierwsza taka sytuacja Fina. Remi z podobną niedogodnością musiał mierzyć się również w ubiegłym roku, podczas jednego z biegów w Ruce. 

Zobacz też:

Piotr Żyła już nigdy nie weźmie udziału w igrzyskach: "To są durne zawody"

Natalia Maliszewska ze łzami w oczach wyznaje, że potrzebuje pomocy! Co za dramat!

Koronawirus: raport dnia. Najnowsze informacje o COVID-19

Mniejsze zainteresowanie szczepieniami. Pacjenci odwołują wizyty

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Pekin 2022 | Remi Lindholm

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy