Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Paulina Smaszcz-Kurzajewska już układa sobie życie po rozwodzie!

Kiedyś, gdy zaszła potrzeba, jak mantrę powtarzali słowa pocieszenia: „Nie przejmuj się, jesteśmy razem, nic nie jest w stanie nas złamać”. Dziś już wiedzą, że to nieprawda... Paulina Smaszcz-Kurzajewska i Maciej Kurzajewski właśnie się rozstali. Tak teraz wygląda życie gwiazdy po rozwodzie.

Na ten dzień czekali z niecierpliwością i choć wydawało się, że są na niego przygotowani, nie potrafili ukryć emocji. Paulina Smaszcz-Kurzajewska (46 l.) i jej mąż Maciej Kurzajewski (47 l.) stawili się 30 stycznia w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga tuż przed godziną 11.30.

Reklama

Mimo iż przywitali się pocałunkiem, dało się wyczuć między nimi wyraźny dystans. Rozwodzącym się małżonkom towarzyszyli reprezentujące ich prawniczki oraz ich starszy syn, 23-letni Franciszek, który również złożył zeznania.

Po 45-minutowej rozprawie Paulina i Maciej wyszli z sali i udali się w przeciwległe strony korytarza, oczekując na ogłoszenie wyroku. 

"Maciej wyglądał na zdruzgotanego. Od razu podszedł do niego syn. Nie było słychać, co mówią, ale rozmowa wyraźnie poprawiła mu nastrój" - zdradził "Na żywo" reporter.

Zarówno Paulina, jak i Maciej odmówili komentarza. W skupieniu weszli na salę, by po chwili wyjść z niej już jako wolni ludzie. 

"Po tym każde poszło w swoją stronę, nie zamieniając ze sobą ani słowa" - dodaje informator.

Ich małżeństwo przez ponad dwie dekady uchodziło za niemal idealne. Para poznała się w styczniu 1996 r. na zawodach w skokach narciarskich w Zakopanem, które Maciej relacjonował dla telewizji. 

"Gdy spotkałem Paulinę, myślałem, że ta kobieta jest dla mnie nieosiągalna: piękna, dynamiczna, z ogromną energią" - wspominał początki ich znajomości dziennikarz.

Na szczęście jego obawy okazały się bezpodstawne, bo jesienią para stanęła na ślubnym kobiercu. Wkrótce urodził się ich syn Franek. Gdy w 2004 r. Paulina zaszła w drugą ciążę, oboje szaleli z radości. Niestety, pod koniec piątego miesiąca dziennikarka poroniła. 

"Urodziłam martwe bliźniaki. Mojemu siedmioletniemu synowi trudno było zrozumieć, że mama idzie z brzuszkiem do szpitala i wraca bez dzieci" - wyznała.

Dwa lata później okazało się, że znów jest w mnogiej ciąży. 

***
Czytaj więcej na kolejnej stronie: 

Na żywo

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Paulina Smaszcz-Kurzjewska | Maciej Kurzajewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »