Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Olaf Lubaszenko zwyciężył dzięki swej ukochanej

Depresja pozbawiła go radości życia i zburzyła poczucie wartości. Na szczęście ma to za sobą.

Sławę przyniosły mu role w głośnych filmach Krzysztofa Kieślowskiego i Władysława Pasikowskiego. Ale ostatnio o Olafie Lubaszenko (46 l.) mówi się z nieco innego powodu. Aktor przyznał się, że zmagał się z ciężką chorobą. Depresja. Bezgraniczny, permanentny smutek bez powodu. Ten stan aktor zna bardzo dobrze. Przychodzi niespodziewanie, najczęściej szarą jesienną porą. I niszczy wszystko, co dotąd wydawało się tak proste i piękne.

Reklama

- Przestałem wychodzić z domu, spotykać się z ludźmi. Zamykałem się, oglądałem telewizję, czytałem książki. Nic szczególnego, są tacy, którzy tak całe życie spędzają. Ale w moim wypadku była to drastyczna zmiana stylu życia. Przez lata nie poszedłem do żadnego lekarza. Wydawało mi się, że to minie, że wróci radość życia - opowiadał Olaf w wywiadzie.

Ci, którzy takie stany znają choćby z opowieści, wiedzą, jak straszna i wyniszczająca to jest choroba. Jak trudno z nią żyć, trudno pokonać. Chorzy nie zawsze też znajdują zrozumienie u otoczenia, nawet bliskich... - Z ust światłych przyjaciół słyszałem: "Jakbym cię wziął, k..., do pionu, to zaraz by ci przeszła depresja". Właśnie nie. To choroba, która wymaga leczenia, często dwutorowego - farmakologicznego i psychoterapeutycznego - zwierza się aktor.

W jego przypadku wpływ na fatalne, niskie samopoczucie miała również niezgoda na to, co stało się z jego ciałem. W niedługim czasie z wagi 100 kilogramów, która dla niego była jeszcze do zaakceptowania, doszedł do 135 kg. Czuł się z tym naprawdę fatalnie.

Musiało jednak minąć trochę czasu, zanim przyznał się przed sobą, że otyłość także jest problemem. I zaczął walkę o zdrowie. - Odstawił słodycze, białe pieczywo, czerwone mięso. Było ciężko, ale się zaparł. I dopiął swego - zdradza nam jego przyjaciel, znany aktor. Ostatnie dobre wieści mówią, że Olaf pozbył się już 50 kilogramów! I na tym nie koniec, zamierza gubić wagę dalej. Aktor przyznaje, że w końcowym efekcie pomogła mu też skomplikowana diagnostyka przyczyn otyłości, która w jego przypadku trwała aż trzy lata.

Ale dla aktora najbardziej pomocna okazała się... miłość. Zakochał się, i to z wzajemnością, w pięknej prawniczce Hannie Wawrowskiej. Jego wybranka jest kobietą o silnej osobowości. W chwilach zwątpienia była mu wielką podporą. Są razem od pięciu lat. W towarzystwie coraz częściej wspomina się, że planują stanąć na ślubnym kobiercu.

Tej miłości bardzo kibicuje też córka Olafa. Marianna (22 l.), podobnie jak jej mama, śpiewająca aktorka Katarzyna Groniec (43 l.), pragnie profesjonalnie zajmować się śpiewaniem. Jej ulubionym gatunkiem muzycznym jest drapieżny rock, ale interesuje się też piosenką aktorską. Wiosną wzięła udział w 36. Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. A tata Olaf nie kryje dumy!

- Dla mnie najważniejsze jest to, by córka była szczęśliwa - przyznał aktor kilka lat temu w wywiadzie. Od tamtej pory absolutnie nic się nie zmieniło!

Dowiedz się więcej na temat: Olaf Lubaszenko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje