Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Olaf Lubaszenko schudł i nagle... ozdrowiał. Wszystkie dolegliwości zniknęły!

Po tym, jak Olaf Lubaszenko (47 l.) zrzucił kilkadziesiąt kilogramów nadwagi, zdarzył się cud: zadyszka, nadciśnienie, bóle kręgosłupa i stawów, bezsenność oraz kłopoty z sercem nagle zniknęły!

Gdy aktor wyszedł na spacer po promenadzie w Międzyzdrojach, gdzie odbywał się niedawno Festiwal Gwiazd, niewiele osób poprosiło go o autograf. Nie dlatego, że nikt nie pamięta jego kreacji w "Chłopaki nie płaczą" - stali bywalcy imprezy po prostu nie rozpoznali w idącym energicznym krokiem mężczyźnie aktora, który jeszcze w ubiegłym roku miał poważne problemy z zejściem ze schodów!

Reklama

O morderczej walce z nimi zaczął mówić dopiero gdy waga zbliżała się do 140 kilogramów przy wzroście 179 centymetrów! Lekarze alarmowali: to stan poważnej choroby zwanej otyłością skrajną trzeciego stopnia!

Trzy lata temu w programie "Bagaż osobisty" Lubaszenko wyznał, że dręczy go zbyt niska samoocena, bezsenność i lęk przed kontaktem z ludźmi. Próbował wielu terapii. Byli zielarze i akupunktura, diety i doping przyjaciół.

- To, co nazywamy otyłością, to nigdy nie jest wybór (...), temu kto na to cierpi, jest po prostu źle - mówił. W końcu zaczęto napomykać o operacji zmniejszenia żołądka... Jednak punktem zwrotnym stała się swoista spowiedź. W zeszłym roku w biografii "Chłopaki nie płaczą" aktor przyznał się do alkoholizmu, który zapędził go w ślepy zaułek. Wyznanie zamknęło najtrudniejszy rozdział w jego życiu. Wolny od tajemnic systematycznie zaczął zrzucać kilogram po kilogramie. Bez operacji.

Dziś czuje się jak nowo narodzony. Dolegliwości, na które cierpiał przez całe lata, nagle zniknęły!

***

Zobacz więcej materiałów:

Dowiedz się więcej na temat: Olaf Lubaszenko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje