Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Muniek Staszczyk pokonał wszystkie problemy dzięki wierze

Przez dwa lata chodził do psychologa, ale coraz częściej zwracał się też do Stwórcy. Zaprzyjaźnił się z zakonnikami, dominikanami. Czytał "Naśladowanie Chrystusa" Tomasza á Kempisa i zaczął robić podsumowanie rock’n’rolowego życia.

Reklama

Prawie codziennie rano był na mszy świętej. Prosił Opatrzność: "Daj mi jasność umysłu". Wreszcie, po 17 latach przerwy, przystąpił do sakramentu pokuty. Poczuł wtedy, że Bóg napełnia go łaską.

W czasie jednej z kolejnych spowiedzi ksiądz powiedział mu: "Chłopie, może byś pojechał do Medziugorje?". Choć miał wątpliwości, wybrał się tam z żoną. Na miejscu coś w nim tąpnęło. W sanktuarium, w trakcie mszy świętej, oboje zaczęli płakać, choć nie rozumieli ani słowa z nabożeństwa.

To właśnie wtedy bardzo zbliżył się do Maryi. Wychował się w pobliżu klasztoru w Częstochowie, ale nie miał nabożnego stosunku do Matki Boskiej. Dopiero w Medziugorje to się zmieniło. - Na górze Križevac, gdzie jest droga krzyżowa, zacząłem się modlić różańcem. Jakby syn marnotrawny wrócił do matki - mówi.

Staszczyk jest przekonany, że to dzięki wsparciu Maryi miał wreszcie siłę, aby zapanować nad myślami samobójczymi. Powoli zaczęła się też odbudowywać jego relacja z żoną. Wygrał z uzależnieniem od seksu. Marta po latach wybaczyła mu liczne zdrady.

- Moje małżeństwo zaczęło się kleić. Częściej bywałem w domu, odrzuciłem mocne życie towarzyskie - zapewnia. Mówi, że jego ukochana jest aniołem. Teraz stara się nadrobić stracony czas i spłacić wobec niej dług wdzięczności. Kiedy Marta przeszła dwie operacje, opiekował się nią z ogromną troską. - Staram się być mężczyzną. Późno, bo późno, ale się staram - mówi.

Poprawiły się też jego relacje z rodzicami. Powyjaśniali sobie trudne sprawy z przeszłości i wybaczyli. Dziś często razem wyjeżdżają na wakacje. - Bardzo się kochamy - zapewnia muzyk. I dodaje: - Każdy ma swoje demony, diabły. Ludzie wierzący, do których należę, powiedzą, że diabeł to realny byt, ludzie niewierzący, że to zło, jakie mamy w sobie.

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:

Dobry Tydzień

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »