Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Markowski: Viagrę wziąłem tylko raz

Grzegorz Markowski, wokalista Perfectu, mimo wielu lat na scenie, nadal jest w świetnej formie. - Mam już pięćdziesiąt siedem lat i zero kłopotów z erekcją - mówi jednemu z magazynów.

Rockman od ponad trzydziestu lat jest szczęśliwy u boku swojej żony Krystyny. To właśnie miłość sprawia, że wciąż czuje się młodo. Dba o formę, chodzi na siłownię, zdrowo się odżywia.

Tylko raz w życiu wziął viagrę - wyznaje w rozmowie z "Na żywo". Woli pić tran szwedzki.

Czuje się świetnie, również finansowo. Pieniądze dają mu spokój i komfort.

- Przekładając na amerykańskie warunki, zarabiam tyle, ile na przykład ogrodnik Madonny - tłumaczy. - Owszem, odkładam na konto. (...) Nie mam jednak głowy do liczenia. Kiedy żona pyta o oszczędności, mówię, że mogłaby za to kupić dwie kawalerki w Warszawie. Kasa nie jest dla nas najwyższą wartością, ale fajnie ją mieć - dodaje.

Reklama

Zobacz również: Markowski: Heroina i alkohol to nic

Z muzykiem rozmawiała Marta Rawicz

Na Żywo
Dowiedz się więcej na temat: Grzegorz Markowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »