Reklama

Reklama

Reklama

Marianna Schreiber znów mądrzy się w sprawie polityki. Zaskakująca zmiana opinii…

Marianna Schreiber (28 l.) miała zrobić karierę modelki, ale ostatecznie została polityczną celebrytką. Dała się poznać wszystkim jako osoba, która nie akceptuje kompromisów. Ostatnio odwiedziła uchodźców na Dworcu Centralnym i totalnie skrytykowała wielodobową pracę przemęczonych wolontariuszy, jak również wysiłki organizacji pozarządowych, by poradzić sobie z największym kryzysem humanitarnym od czasów II wojny światowej. W swoim najnowszym przemówieniu nieoczekiwanie apeluje o rozwagę, ostrożność i kulturę polityczną….

Marianna Schreiber jeszcze pół roku temu wierzyła, że przeznaczona jest jej kariera w modelingu. Z tą myślą zgłosiła się na casting do programu „Top Model” w TVN i wywołała zainteresowanie jurorów faktem, że jest żoną ministra w rządzie Mateusza Morawieckiego

Rodzinne powiązania z partią, która znana jest w tego, że wobec stacji TVN nie żywi zbyt ciepłych uczuć, wystarczyły tylko na dwa odcinki. Podczas eliminacji do domu modelek i modeli wyszło na jaw, że Marianna ma tak duży kłopot z fotogenicznością, że nawet przy najlepszych chęciach nie da się jej przepchnąć do kolejnego etapu. 

Reklama

Po tym niepowodzeniu Schreiber postanowiła wziąć los w swoje ręce. Założyła blog, w którym od razu ujawniła intymne szczegóły nieplanowanej ciąży, poronienia i związku z ministrem Schreiberem. Rozbudowała swoją aktywność w mediach społecznościowych, a nawet zaczęła pisać wiersze…

Wtedy z kolei, los postanowił wziąć ją w swoje ręce, co objawił pod postacią programu na YouTube o tematyce politycznej. Marianna prowadzi go na zlecenie „Super Expressu”, co chwila pokrzykując, że „ma tego dość”. Program opiera się głównie na statystykach – Schreiber swoim monotonnym głosem, który idealnie pasowałby do szkolnego apelu, przytacza ilości zachorowań na COVID-19, społeczne poparcie i sprzeciw wobec restrykcji, wielkość majątku Władimira Putina oraz procentowe wyniki sondaży wyborczych. 

Zaskakujące słowa Marianny Schreiber

Ostatnio elegancko ubrana w biały kostiumik z szortami, eksponującymi nogi na wysokich obcasach, przechadzała się po Dworcu Centralnym, rozdając pluszaki ze Smyka koczującym tam uchodźcom z Ukrainy. Następnie nagrała filmik, który potem opublikowała na Twitterze. W nagraniu totalnie zmieszała z błotem pomoc dla uchodźców. Jej zdaniem wszystko od początku do końca jest zorganizowane źle, ale niestety nie powiedziała, jak jej zdaniem powinno to wyglądać.

Teraz zaś ta sama Marianna Schreiber, która od kilku tygodni krytykuje wszystkich, a przyczyny rosyjskiej inwazji na Ukrainę upatruje we frustracji seksualnej Putina, zamieściła na Instagramie filmik, w którym apeluje o… kulturę polityczną. Jak wyznała, do refleksji na ten temat skłoniła ją wyprawa prezesa PiS-u Jarosława Kaczyńskiego do bombardowanego Kijowa:

Spodziewaliście się takich słów właśnie po Mariannie? A to jeszcze nie koniec. Kolejny fragment obfituje w dramatyczne pytania:

Chyba w obliczu tej wypowiedzi zasadny jest wniosek, że sobie Marianna nie ma nic do zarzucenia..?

Zobacz też:

Joanna Opozda zajmuje się synkiem, a Królikowski "poradami na zdrady"

Demi Rose na tropikalnej wyspie eksponuje swoje wdzięki. Co za zdjęcia!

Sandra Kubicka "bawi się w modeling". Opublikowała zdjęcie w bikini

POMAGAMY UKRAINIE

***

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Marianna Schreiber | Jarosław Kaczyński | wojna w Ukrainie

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy