Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Maria Czubaszek: Tylko słonie i żółwie żyją dłużej ode mnie!

Ich pierwsza randka miała miejsce w warszawskim Spatifie, po trzech latach zdecydowali się na ślub. "Nie przyklękałem na jednym kolanie i nie wręczałem biżuterii, bo to by znaczyło, że sobie robię jaja, a sprawa była poważna. Tak długo ją namawiałem na ślub, że w końcu się zgodziła dla świętego spokoju" - wspomina Wojciech Karolak. Ona sama we właściwy sobie sposób bardzo ceniła męża, chociaż pewnego razu złamała mu dwa żebra i przez całe lata karmiła tylko parówkami.

Reklama

Ten, kto spodziewałby się od niej wielkich wyznań, grubo by się przeliczył: "Uważam, że miłość jest przereklamowana. Mówię tak, chociaż sama mam męża i to już będzie ostatni, biorąc pod uwagę mój wiek" - twierdziła. Ale dodawała też: "Poza tym Karolak jest fajny, mając przy tym mnóstwo wad".

Poza mężem miłością jej życia były zwierzęta. Twierdziła, że ceni je bardziej niż ludzi. Wojciech Karolak mówił: "Naszemu pieskowi podawała szwedzkie półmiski: dokoła talerza był ułożony wianuszek z różnego rodzaju wędlinki, a w środku coś takiego z białego serka. Od tej pory w ten sposób podaje jedzenie także mnie i to jest komplement, bo czuję się wtedy prawie jak pies, a to znaczy, że nie jest ze mną tak źle".

Kochała także Warszawę, która była jej miejscem na Ziemi. Podobnie jak jej idol, Woody Allen, rzadko opuszcza Nowy Jork, tak ją wołami trzeba było wyciągać ze stolicy. Gdy jej mąż był w trasie, ona z największą radością zostawała w domu i rozkoszowała się samotnością. Nie wyobrażała sobie życia, jakie prowadzili jej rodzice, którzy wszystko robili razem.

Chorowała od dawna, ale nie robiła z tego sensacji. Śmierć oswajała, żartując z niej. "Zawsze wydawało mi się, że nie ma ode mnie starszych ludzi. Uważałam, że tylko słonie i żółwie dłużej żyją ode mnie" - mówiła. "Niech życie będzie dla człowieka przyjemnością" - przekonywała i twierdziła, że żyje już o wiele za długo.

Tysiące fanów i liczni przyjaciele na pewno są innego zdania. Serce Marii Alicji Czubaszek przestało bić 12 maja 2016 roku. Miała 76 lat.

(TVN24/x-news)

Dowiedz się więcej na temat: Maria Czubaszek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje