Reklama

Reklama

Reklama

Maleńczuk "nieustannie oblegany przez baby"

Maciej Maleńczuk w relacjach z kobietami nie musi się już starać. Powód? "Baby" same do niego lgną. "Nie muszę uganiać się za nimi i nigdy tego nie robię" - tłumaczy.

Wokalista pytany, czy lubi kobiety, wyznaje, że stara się być człowiekiem świadomym. Podkreśla stanowczo, że nie jest już gotowy na żadne szaleństwo, by zdobyć płeć piękną:

"To w końcu nie moja wina, że kobieta jest istotą, która kompletnie nie panuje nad tym, co dzieje się z nią w środku. Wszystko robi podświadomie, bo o świadomości nie ma bladego pojęcia. Trzeba ją wszystkiego uczyć, opiekować się nią, bo przecież jest taka niezaradna, że sama na pewno sobie nie poradziłaby w życiu" - mówi w wywiadzie dla "Twojego Imperium".

Artysta, który w jednym z wywiadów stwierdził, że "każda żona to dziwka", pytany, czy własną małżonką również musi się opiekować, stwierdził, że "raczej próbuje, gdyż to orka na ugorze".

Reklama

Uważa natomiast, że prawdziwy mężczyzna musi mieć w sobie coś z kobiety, chyba że któraś z pań lubi... orangutany:

"Jest wystarczająco dużo owłosionych małp udających ludzi i twierdzących, że są prawdziwymi mężczyznami. Ja postanowiłem być inny. Dlatego nie noszę zarostu i nie mam owłosionej klaty".

Czytaj także:

"Każda żona to dziwka"

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Maciek Maleńczuk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »