Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Magda Grzybek bohaterką afery! Blogerka kulinarna rozbiła rodzinę?

Magdalena Grzybek, to znana blogerka zajmująca się kulinariami. Jej profil na Instagramie śledzi prawie 30 tysięcy obserwujących, a w tzw. „blogosferze” jest prawdziwym guru od gotowania. Niestety przy okazji narodzin jej pierwszego dziecka na jaw wyszła nieprzyjemna sprawa, której Grzybek stała się bohaterką.

21 czerwca 2018 roku blogerka na swoich profilach w mediach społecznościowych pochwaliła się, że spodziewa się dziecka ze swoim partnerem. Magda bardzo stara się być profesjonalna i raczej nie ujawnia zbyt wiele ze swojego życia prywatnego.

Reklama

Gdy 29 października specjalistka od kulinariów pochwaliła się, że urodziła syna Marcelego, w komentarzach posypały się gratulacje. Niestety przy okazji w komentarzach pojawiła się również... żona Bartosza, partnera pani Grzybek. Fani blogerki byli o tyle zaskoczeni, że jeszcze do niedawna Magda była związana z mężczyzną o imieniu Jacek, więc najwidoczniej sytuacja uległa dynamicznej zmianie i tatą Marcela jest...Bartosz.

Z komentarzy żony obecnego partnera Magdy, które szybko zostały usunięte, wynikało, że blogerka miała pozbawić domu owej pani oraz jej dzieci, a także potem wygodnie w nim zamieszkać razem z Bartoszem i nowo narodzonym Marcelem.

Widząc gorącą atmosferę w komentarzach i zarzucanie jej, że rozbiła rodzinę i pozbawiła ich dachu nad głową, Magda napisała oświadczenie:

"Zanim związałam się z tatą Marcysia, oboje zakończyliśmy swoje poprzednie związki. W jego wypadku formalności trwają dłużej ze względu na długie terminy w polskich sądach. Nikt nikogo nie wyrzucił z domu, do tego z dziećmi. Dziecko wspólne jest jedno, pozostałe Agata ma z innymi partnerami".

Żona Bartosza została zablokowana przez blogerkę, a jej komentarze zniknęły z dyskusji. Serwis Pudelek postanowił poprosić panią Agatę o komentarz:

"Jestem jeszcze przed rozprawą rozwodową, będąc w bardzo trudnej sytuacji osobistej. Niezwykle zależy mi natomiast na zachowaniu spokoju mojej rodziny. Stąd proszę zrozumieć - nie mogę sobie pozwolić na dalsze komentarze. Dlatego też zakończyłam ten nierówny dialog z panią Magdą Grzebyk. Dość powiedzieć, że w jej komentarzu czy też oświadczeniu jest kilka miejsc, które mijają się z prawdą". 

Sprawa nabrała sporego rozgłosu, więc Magda postanowiła wystosować kolejne słowa do swoich fanów. 


***
Zobacz więcej materiałów wideo: 

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Krytyka Kulinarna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »