Reklama

Reklama

Reklama

Kinga Preis nie zarabia na "współpracach", bo nie istnieje w mediach społecznościowych

Kinga Preis to jedna z najczęściej nagradzanych polskich aktorek. Ma na swoim koncie aż sześć Orłów, Telekamerę, Wiktora, a nawet Złoty Krzyż Zasługi. Niestety, dla reklamodawców jest... bezwartościowa, bo trzyma się z daleka od mediów społecznościowych.

Jeszcze kilka lat temu Kinga Preis dostawała fortunę za udział w reklamach... W 2016 roku jedna z sieci komórkowych zapłaciła jej za występ w półminutowym spocie tyle, że mogła sfinansować budowę wymarzonego domu.

"Weszłam na konto i była tam suma, jakiej nigdy dotąd nie widziałam" - pochwaliła się wtedy "Twojemu Stylowi".

Rok później aktorka znów zarobiła krocie jako "twarz" kosmetyków do regeneracji cery dojrzałej, a zaraz potem jako "dobry człowiek", który "zabiera mamy ciężko chorych dzieci do kina" w kampanii znanego dewelopera.

Reklama

Niestety, od pewnego czasu Kinga Preis nie zarabia na tzw. współpracach, jak np. Julia Wieniawa (sprawdź!), bo... nie istnieje w mediach społecznościowych! Ostatni post na jej instagramowym koncie pojawił się... pięć lat temu.

Kinga Preis: nigdy nie weszła na Instagrama z własnej woli

Kinga Preis nie kryje, że lubi być... niedostępna i właśnie z tego powodu nie ma jej w sieci. Pięć lat temu założyła co prawda konto na Instagramie, ale jej przygoda z social mediami zakończyła się na publikacji czterech zdjęć.

"Brałam udział w reklamie i poproszono mnie, żebym wsparła kampanię na swoim profilu. Poprosiłam więc koleżankę zza płotu i syna: załóżcie mi konto! Wciąż są tam tylko te cztery zdjęcia, które wtedy wstawiłam. Z własnej woli nie weszłam tam nigdy" - wyznała ostatnio w rozmowie z "Twoim Stylem".

Aktorka twierdzi, że nawet gdyby chciała teraz wrzucić coś na Instagrama, nie może, bo nie wie, jak wejść na własne konto.

"Nie da się, bo nikt nie pamięta haseł. A ja nie zapisałam" - powiedziała w wywiadzie.

Jedna z najpopularniejszych polskich aktorek pokolenia X, pytana, jak komunikuje się z fanami, skoro nie korzysta z Instagrama i Facebooka, mówi, że robi to w jej imieniu agencja reprezentująca jej interesy.

"Mam wrażenie, że i tak inni wiedzą szybciej niż ja, co się u mnie dzieje! To przykre, ale od tego, co umiem i co gram, czasem ważniejsze są ploty" - poskarżyła się dziennikarce "Twojego Stylu".

Kinga Preis: dlaczego nagle wypadła z obiegu?

Kinga Preis od paru lat nie otrzymuje zaproszeń do udziału w kampaniach reklamowych, dzięki którym mogłaby nie martwić się o finanse. Brakuje również dobrych propozycji filmowych.

"Dostaję mało dobrych propozycji. Ostatnio nie mam z czego wybierać. Wybitny scenariusz to rzadkość" - stwierdziła na łamach "Twojego Stylu".

Aktorka wcale jednak nie uważa, że "wypadła z obiegu" wyłącznie z powodu nieistnienia w mediach społecznościowych.

"Skończyłam 50 lat i poczułam, że spełnia się najczarniejsza aktorska wizja: będę teraz w międzywieku - ani młoda, ani stara. W Polsce aktorki w pewnym wieku nie dostają dobrych ról" - mówi.

Doszło do tego, że Kinga Preis musi... chodzić na castingi, a - co gorsza - coraz częściej je przegrywa!

"Ostatnio brałam udział w dwóch castingach - czego nie cierpię. Kosztowało mnie to mnóstwo nerwów. Ostatecznie usłyszałam, że producenci inaczej wyobrażają sobie tę postać" - wyznała "Twojemu Stylowi".

Kinga Preis deklaruje, że nigdy nie ulegnie presji, by być osobą zapewniającą... klikalność.

"Tego nie potrafię. W materii lansowania się nie chcę konkurować, robić więcej niż robię. No i ponoszę konsekwencje" - twierdzi.

Zobacz też:

Jacek Kawalec chwali się córką. Ależ ona się zmieniła

Zmiany w życiu Magdy i Wiktora z "Love Island". Jest Afera!

Pomagajmy Ukrainie - Ty też możesz pomóc!

AIM
Dowiedz się więcej na temat: Kinga Preis

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »