Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Kevin Aiston w tragicznej sytuacji! Mało kto o tym wiedział!

Kevin Aiston (50 l.) był gwiazdą programu "Europa da się lubić", a potem słuch po nim zaginął. Gwiazdor otworzył restaurację w Mielcu lata temu, a teraz przez to popada w długi i znajduje się w trudnej sytuacji.

Dzięki programowi "Europa da się lubić" prowadzonym przez Monikę Zamachowską, a wówczas Richardson, Polacy poznawali obcokrajowców mieszkających w Polsce. 

Reklama

Jednym z nich był Kevin Aiston, Anglik z ogromnym poczuciem humoru, którego pokochali widzowie w całej Polsce. 

Korzystając z popularności, jaką uzyskał, otworzył w Mielcu restaurację.

Przez panującego na całym świecie koronawirusa restauracja Kevina nie przynosi zysków. 

"Najczęściej teraz jest tak, że zarabiamy 80-100 zł dziennie. W takim normalnym czasie, w lepszy dzień, zarabialiśmy około 2 tys. zł. Dzisiaj o 'dobrym dniu' mówimy, jak zarobimy stówę" - mówi w rozmowie z WP. 

Mieszkańcy Mielca nie chcą jednak, by restauracja została zamknięta i starają się wspierać swoją lokalną gwiazdę. 

"Jestem wdzięczny każdemu, który teraz u nas kupuje. Liczy się każda osoba. To niesamowite wsparcie. Dziękuję wszystkim mieszkańcom Mielca, którzy nas wspierają nie tylko finansowo, ale też duchowo" - wyznaje wzruszony. 

Kevin opisał ze szczegółami, jak fatalna jest jego sytuacja: 

"Sytuacja wygląda dramatycznie. Mamy cztery przemysłowe lodówki, które muszą być uruchomione. Musimy zapłacić za prąd. Doliczmy do tego opłaty za gaz, wodę, dostawy. Rachunki nadal przychodzą. Niestety, restrykcje to jedno, ale opłaty dalej trzeba robić. Przyszedł do nas też rachunek z ZAiKS-u. Przecież ja teraz sam słucham radia. Gdy restauracja była otwarta, to wiadomo, że płaciło się, bo goście słuchali. Klientów nie ma, ale opłaty robić trzeba". 

Przy tym wszystkim jednak zdążył zadbać o swoich pracowników: 

"Zapłaciłem wszystkim, póki miałem pieniądze. Chciałem być honorowy. W końcu to, że upada biznes, to mój problem. Jak miałem, to dałem, chociaż mówili: 'szefie, poczekamy'. Ale chciałem mieć czyste sumienie i wiedzieć, że oni będą mieli za co żyć" - dodaje smutny na koniec. 

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Europa da się lubić

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »