Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Kaszubski: Mój penis to bydlak. Masturbuję się codziennie

20-letni celebryta, nazywany "najmłodszym polskim milionerem", chwali się swoim... przyrodzeniem.

Piotr Kaszubski jest właścicielem kliniki medycyny estetycznej. Twierdzi, że dorobił się, oszczędzając od 13. roku życia. Jego pierwszą pracą było wywożenie odchodów ze stajni.

W wywiadach opowiada, że pracował również jako tłumacz języka angielskiego, ogrodnik u duńskich milionerów oraz sprzedawca świerszczy. Jak mówi, na swój pierwszy biznes oszczędzał "całe życie".

Zagrał m.in. w teledysku Kayah "Za późno", kilku serialach, filmie, reklamie. Ostatnio wypromował się na konflikcie z Iloną Felicjańską, twierdząc, że modelka do jego kliniki przyszła pijana, co uniemożliwiło wykonanie jej wszystkich zabiegów.

Reklama

Dziś chętnie rozmawia z dziennikarzami, sprzedając swoją bajkę "od pucybuta do milionera". W jednym z ostatnich poszedł jednak dalej i zdradził m.in. że nadal jest singlem i nie ma czasu na miłość, gdyż buduje fabrykę.

Pytany w programie "Pollywood" o długość penisa, stwierdził: "To prawdziwy bydlak. (...) Masturbuję się codziennie, mam duże libido".
Podkreślił, że szczerość to jego znak rozpoznawczy. Nie chciał jednak rozmawiać o tym, kiedy przestał być prawiczkiem.

Na studia wyższe na razie nie ma czasu, choć myśli o inżynierii produkcji. Twierdzi, że jest bardzo zdolny i jako właściciel kliniki w miesiąc nauczył się tego, czego księgowa, "osoba na zarządzaniu i ekonomii" przez lata. 

Wierzycie?

Dr Pomponik stwierdza nadczynność językową, zaburzenia poczucia obciachu i zaleca lewatywę!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »