Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Justyna Steczkowa i Maciej Myszkowski mają powody do zmartwień! Chodzi o syna!

Syn Justyny Steczkowskiej (46 l.) i Macieja Myszkowskiego (45 l.) ma już osiemnaście lat i chce sam zamieszkać w Warszawie. Czy troskliwi rodzice mu na to pozwolą?

Syn gwiazdy w ubiegłym roku wkroczył w dorosłość. W maju czeka go matura. Choć bardzo kocha dom w Radziejowicach, poprosił rodziców, by mógł zamieszkać w ich warszawskim mieszkaniu. Justyna Steczkowska i Maciej Myszkowski mają teraz twardy orzech do zgryzienia.

Reklama

Zwykle na zmianę dowożą chłopca do szkoły. Codziennie pokonują ponad 40 kilometrów w jedną stronę.

"To bardzo obciążające. Muszę dobrze gospodarować czasem. Mieszkanie w Warszawie byłoby dużym ułatwieniem" - tłumaczy "Dobremu Tygodniowi" Leon Myszkowski.

Tym bardziej, że już teraz zdarza się mu w weekend po pracy zostać w stolicy.

"Z przyjacielem tworzymy duo, gramy na imprezach. Ukończyłem specjalną szkołę didżejską" - zdradził tygodnikowi nastolatek. 

Zapewnia, że w tym kierunku pragnie się rozwijać. Show-biznes od dawna go nęci. Był modelem, prowadził program w internecie, napisał książkę kucharską, a ostatnio występuje w klubach. Justyna cieszy się, że syn ma pasję, ale też bardzo się o niego boi.

Przede wszystkim chce, by dobrze zdał maturę. Ma teraz dużo nauki, chodzi na kursy przygotowawcze.

"Praca nie jest problemem, ponieważ wykonuje ją w weekendy. Wprawdzie zdarzało się, że nocą musiałem odrabiać lekcje, ale zawsze dawałem radę" - wyjaśnia Leon. 

Bez męczących dojazdów miałby więcej czasu. Z drugiej strony Justyna obawia się, że pozbawiony kurateli rodziców nastolatek może poczuć się zbyt dorosły. Ma świadomość, że kryzys w ich małżeństwie, choć już zażegnany, źle wpływał na dzieci.

Leon bardzo wszystko przeżywał, stresował się. Razem z rodzeństwem pragnął, aby rodzice znów byli razem. W tym czasie próbował zwrócić na siebie uwagę niezbyt wzorowym zachowaniem.

Był to ewidentny bunt przeciwko temu, co działo się w ich życiu. Czy Leon jest już gotowy na to, żeby zamieszkać samemu? Piosenkarka nie jest tego pewna. Nie podjęła jeszcze decyzji. Gdyby było już po maturze, miałaby mniej wątpliwości.

Teraz wciąż się waha. Jak każda troskliwa matka pragnie mieć syna przy sobie. Uwielbia te chwile, kiedy w zimowe wieczory w domu w Radziejowicach zbierają się całą rodziną, ze Stasiem (13 l.) i najmłodszą Helenką (5 l.).

Mąż artystki rozumie potrzeby syna, pragnie, by szybko nauczył się samodzielności i uspokaja Justynę. Starali się wychować Leona na odpowiedzialnego człowieka. Będzie miał okazję udowodnić, że zasługuje na zaufanie.

***

Zobacz więcej materiałów wideo: 

Dowiedz się więcej na temat: Justyna Steczkowska | Maciej Myszkowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama