Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor przed nowym wyzwaniem

Ten trwający kilkanaście lat związek przechodził sporo zawirowań. Ślub i dzieci scementowały ich miłość. Teraz mają nowy pomysł. Czy im się uda?

Oboje dotknęły traumatyczne doświadczenia z dzieciństwa. Joanna Koroniewska (41) i Maciej Dowbor (41) rozstawali się i do siebie wracali. Teraz postanowili dzielić się doświadczeniami z innymi.

Reklama

- Mamy dwie córki, mamy dom, drzewo, samochód, a teraz chcemy też mieć swój kanał na YouTubie. Może być różnie, może być groźnie, ale na pewno będzie wesoło i bez ściemy - zapowiadają. Czy im się powiedzie, czy raczej zaszkodzi ich relacji?

Nie wszyscy patrzą na to ze spokojem.

Znaleźli pocieszenie

Dorastali w Toruniu, choć nie wiedzieli o swoim istnieniu. Ona, pozostawiona przez ojca, gdy miała zaledwie dwa lata, przechodziła błyskawiczny kurs dorastania. Tym bardziej że kiedy weszła w dorosłość, została sama - ukochana matka zmarła na nowotwór.

Maciej także mieszkał tylko z tatą, który powtórnie się ożenił. Mama Katarzyna wyjechała do stolicy, by pracować w telewizji i kontakty z synem przez długi czas były wyjątkowo trudne. Wszystko sobie jednak wyjaśnili i ułożyli na nowo.

Spotkali się na planie serialu "M jak miłość", gdy on przyjechał przeprowadzić z bohaterami wywiady. Rozmawiali wtedy bardzo długo. Zaiskrzyło między nimi.

- Spotkałam kogoś, kto jest taki sam jak ja - wspominała te chwile Koroniewska, dodając: "Każde z nas przeżywało wtedy kryzysowe sytuacje. Nie mieliśmy zaplecza w dużych rodzinach, które by nas pocieszyły".

To pocieszenie znaleźli w swoich ramionach. Uczucie rosło powoli, bo zdawali sobie sprawę, że łatwo tę miłość zaprzepaścić. Dlatego nie chwalili się przed światem swym szczęściem. Zamieszkali razem. Byli przeszczęśliwi, kiedy pojawił się owoc ich miłości, córeczka Janinka.

Niestety, w 2011 r. para zaczęła się od siebie oddalać. - Nie wybaczyłabym zdrady, to są rzeczy nieodwracalne - mówiła w wywiadzie Joanna. I wkrótce tego doświadczyła. Maciej wyprowadził się z domu. Wyszło na jaw, że spotyka się z prawniczką z Krakowa. Rozstanie wydawało się nieuniknione. Ale po pół roku oboje postanowili dać sobie jeszcze jedną szansę.

- Mamy zbyt wiele do stracenia - przyznawali.

Przypieczętowali to cichym ślubem w podwarszawskim Słomczynie w Boże Narodzenie 2014 r., zaś niespełna dwa lata temu powitali na świecie drugą córkę, Helenkę.

Wspólna praca nie popłaca

Dużą rolę w ponownym scementowaniu związku syna i synowej ma Katarzyna Dowbor.

Wiele z nimi rozmawiała, opiekowała się dzieckiem w chwilach kryzysu. Teraz niepokoi się pomysłem wspólnego programu w internecie. Bo choć nie ma w zwyczaju wtrącać się w ich sprawy, uważa, że "wspólna praca nie popłaca". Sama, lata temu, przeżyła rozwód, pomimo że jej małżeństwo z dziennikarzem Januszem Atlasem uchodziło za dobrane.

On jednak okazał się zazdrosny i o nią, i o jej sukcesy. Popularność zniszczyła ten związek. Dlatego Katarzyna z lękiem patrzy na projekt Joasi i Macieja, jednak wspiera ich plany.

- Asia jest bardzo mądrą, młodą kobietą, z którą dobrze się rozumiemy - powiedziała "Na Żywo", wierząc, że odniosą sukces, a ich prywatne życie na tym nie ucierpi.

Na żywo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje