Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Joanna Horodyńska ujawnia, jak pandemia zmieniła jej życie. „Kupuję mniej”

Joanna Horodyńska, samozwańcza ikona mody, uważająca się za polską „policjantkę modową”, wytykającą wpadki i złe stylizacje, ujawniła, jak koronawirus zmienił jej podejście do zakupów. Dopiero pandemii było trzeba, by zrozumiała, że kupuje za dużo…

Branża modowa jest czwartym co do wielkości sektorem światowej gospodarki, a jej obroty szacowane są na 3 tryliony dolarów rocznie (!).

Z raportu Changing Markets Foundation oraz pięciu innych organizacji pozarządowych, opublikowanego w 2021 roku wynika, że sprzedaż ubrań rośnie szybciej niż przyrost naturalny i PKB. Jeszcze 6 lat temu na świecie produkowano 62 mln ton odzieży rocznie, obecnie jest to około 80 mln ton i, jak tak dalej pójdzie, to w 2030 r. przemysł odzieżowy będzie produkował 102 mln ton ubrań o łącznej wartości 3,3 tryliona dolarów.

Reklama

Popularne sieciówki wypuszczają na rynek po kilkanaście nowych kolekcji rocznie, co wypływa na decyzje zakupowe klientów. Przeciętny konsument kupuje 60 proc. więcej ubrań niż jeszcze 15 lat temu, za to nosi je znacznie krócej. Statystycznie jedna rzecz z sieciówki  po 7-8 użyciach nie nadaje się do użytku. W rezultacie branża odzieżowy zużywa tyle energii, co przemysł morski i lotniczy razem wzięte

Joanna Horodyńska zmienia strategię zakupową

Kampanie, promujące noszenie ubrań z drugiej ręki, czy dbanie o te, które już mamy, zamiast kupowania nowych, nie sprawiają wrażenia, przynajmniej na razie, zbyt skutecznych, skoro ton nowych szybko niszczących się ubrań z roku na rok przybywa. Ostatnio Joanna Horodyńska, modelka, samozwańcza ikona mody i policjantka modowa, chętnie wytykająca celebrytkom wpadki w ich stylizacjach, postanowiła wyznać, że zmieniła swoje podejście do zakupów. Z jej wypowiedzi dla Pudelka wynika jednak, że to nie kwestie ekologiczne, które nagłaśniają aktywiści, lecz dopiero koronawirus zmienił jej nastawienie:

Joanna realizuje się także jako stylistka, czyli chodzi z klientami na zakupy i radzi im, co mają kupić. Jak podkreśla, zapewnia pełną anonimowość: 

Podobne, co Joanna,  podejście do zakupów odzieżowych deklarowało w pandemii  wielu Polaków, a miniony rok był trudny dla branży modowej na całym świecie. Szefowie dużych sieciówek rozważali nawet w wywiadach, czy może jest to dobry moment, by zacząć stawiać na jakość zamiast ilość, ale na gdybaniu się skończyło… 

Zobacz też: 

Afera z Ingą z "Hotelu Paradise". "Takie są reguły gry"

Chloe Ferry wywołała burzę. Wszystko przez ten szczegół

Niewielki spadek zakażeń. Nowy raport ministerstwa

***

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »