Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Jarosław Bieniuk tego nie przewidział! Ta sytuacja go odmieniła!

Odkąd na świat przyszło jego czwarte dziecko, stał się innym człowiekiem. Chce udowodnić ukochanej, że jest odpowiedzialnym partnerem, z którym warto się związać. Jarosław Bieniuk przez tę całą sytuację zmienił się nie do poznania.

Jego codzienność znów nabrała barw. Były piłkarz (40 l.) nie może się nacieszyć małym Kaziem, którego mamą jest Martyna. 

Reklama

Dotąd relacje Jarosława Bieniuka i stylistki wnętrz były napięte, ale wszystko wskazuje na to, że dwutygodniowy synek pomoże im je poukładać... 

Jarek był przy Martynie tuż przed porodem, a potem każdego dnia odwiedzał ją i dziecko w szpitalu. 

Do domu wrócili razem, ale dla bezpieczeństwa Martyna jest teraz w swoim domu, gdzie pomaga jej mama. Z kolei Jarek przebywa z trójką dzieci: Oliwią, Szymonem i Jankiem we własnym apartamencie, oddalonym od mieszkania ukochanej niecałe 100 metrów.

Wszystko wskazuje na to, że piłkarz przeciwstawił się swojej mamie, która, jak wyjawiła "Na Żywo" Martyna: 

"Bardzo delikatnie mówiąc, nie wyraziła aprobaty dla mojego stanu". 

Po czterech miesiącach milczenia przełamał się i wrócił do ciężarnej wówczas dziewczyny. Woził ją do lekarza i dbał, by niczego jej nie zabrakło. Sam też potrzebował wtedy wsparcia, bo przecież w lutym ruszył proces w sprawie udzielenia przez niego narkotyków Sylwii Sz., która oskarżała go o gwałt. 

I choć ten zarzut nie został mu postawiony, to i tak Bieniukowi grożą nawet trzy lata pozbawienia wolności. Na szczęście były piłkarz w porę się opamiętał i, jak dowiedziało się "Na żywo", rozważa sprzedaż obecnego mieszkania i kupno domu z ogrodem. 

Chce pożegnać się z miejscem, w którym umarła jego poprzednia partnerka, Ania Przybylska, i zacząć wreszcie nowe życie, za które weźmie pełną odpowiedzialność. Ten plan popiera mama Ani, pani Krystyna, której córka powierzyła opiekę nad majątkiem wnucząt. 

"Pani Krysia bardzo lubi Martynę i życzy jej i Jarkowi wszystkiego, co najlepsze. Nie ustaje też w modlitwach o spokój dla ich rodziny. Jeśli Jarek przekona ją do swojego pomysłu, da zgodę na sprzedaż mieszkania, które kiedyś w połowie należało też do jej córki" - zdradza informator tygodnika.

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 

Na żywo

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jarosław Bieniuk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »