Przejdź na stronę główną Interia.pl
Przejdź na stronę główną Interia.pl

Jacek Kaczmarski chrzest przyjął na łożu śmierci!

Nigdy się nie pojednali, choć gdy Jacek przestał pić, myślał, jak nadrobić stracony czas. Próbował uchronić zdolną córkę przed pójściem drogą, którą sam obrał.

Reklama

Przez lata był uznawany za zagorzałego wroga Kościoła. "Nie praktykuję żadnej religii i nie tam szukam pocieszeń" - mówił. Czy rzeczywiście był ateistą? Miłośnicy jego twórczości do dziś toczą o to spór. Na pewno na pozytywną przemianę artysty wpłynęła ostatnia towarzyszka życia, Alicja Delgas. Kiedy się związali, Jacek coraz częściej zaczął zwracać się ku duchowości. Stworzył jeden z ciekawszych swoich programów: "Szukamy stajenki" - kolędy i pastorałki, w aranżacji Zbigniewa Łapińskiego. Czuć było z jego strony szacunek do ludzi Kościoła. Zaczął myśleć o przyjęciu chrztu. Jednak twierdził, że zawsze coś mu stawało na przeszkodzie.

Kiedy zachorował na raka krtani, musiał podjąć dramatyczną decyzję. Czy poddać się operacji, która pozbawi go możliwości śpiewania? Był załamany. Postanowił leczyć się ziołami. Choroba szybko postępowała. "Przy moim tempie życia napędzanym alkoholem, papierosami, śpiewem z gardła, coś takiego musiało się pojawić" - przyznał.

Pewnego dnia karetka pogotowia zabrała go z domu w Osowej do gdańskiego szpitala. Lekarze nie kryli, że jest umierający. Alicja Delgas spytała, czy chce przyjąć chrzest. Była Wielka Sobota. "Zjechałam na dół po księdza. Sama ceremonia była króciutka. Potem Jacek zapadł w głęboki sen. Oddychał miarowo i spokojnie" - wspomina.

We mszy pogrzebowej uczestniczył jezuita ojciec Wacław Oszajca. Alicja wie, że Jacek by sobie tego życzył. Darzył go ogromnym szacunkiem.

Dziś Alicja odpiera zarzuty, że przyjął sakrament nieświadomie. Podobno już po narodzinach syna po raz pierwszy zastanawiał się nad chrztem. Nie umiał jednak porozumieć się z księdzem. W czasie choroby pisał wiersze odnoszące się do Boga. "Obowiązki, długi, wybory, Co za ulga oderwać się od nich, Bo zgłasza się Wielki Wierzyciel, Dowód-Powód? Że istnieje wiara".

Dowiedz się więcej na temat: Jacek Kaczmarski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje