Ewa Wachowicz jest osobą o rozległych i czasem zaskakujących pasjach. Do niedawna mało kto by ją posądzał o talent w dziedzinie hodowli kur, a jednak udowodniła, że i na tym się zna.
W powszechnej opnii gwiazda Polsatu należy do ludzi, którzy osiągnęli w życiu wszystko, więc tym większe zdumienie budzi fakt, że jest najdalsza od myśli, by spocząć na laurach.
Ewa Wachowicz próbowała różnych dróg
Ewa Wachowicz może poszczycić się życiorysem, którym mogłaby obdzielić kilka osób. Jej medialna kariera rozpoczęła się w 1992 roku od zdobycia tytułu Miss Polonia i trzeciej Wicemiss Świata.
Rok później postanowiła spróbować swoich sił jako rzeczniczka prasowa ówczesnego premiera, ale ostatecznie doszła do wniosku, że to jej nie pociąga. Od tamtej pory rytm jest życia wyznaczają gotowanie i wspinaczka wysokogórska.
Ewa Wachowicz: w górach znajduje wytchnienie
W branży kulinarnej odnosi same sukcesy. Była jurorką w programie "Top Chef", prowadzącą własnego cyklu "Ewa gotuje", zarządza restauracją i firmą producencką, wydaje książki kulinarne, prowadzi "halo tu polsat", a hobbystycznie wspina się po górach.
Zdobyła już wszystkie szczyty w ramach projektu Korony Wulkanów Ziemi: Elbrus, Kilimandżaro, Demawend, Pico de Orizaba, Giluwe, Ojos del Salado oraz Mount Sidley. Jak dała do zrozumienia w rozmowie z tygodnikiem "Twoje Imperium", wspinaczkę uważa za swój emocjonalny azyl:
"To niesamowita odskocznia i sposób na zachowanie równowagi w życiu. Wtedy jest czas na prawdziwy kontakt z samą sobą, z własną kondycją, emocjami. Czasem wędruję z przyjaciółką, w zupełnej ciszy, albo przegadujemy całą drogę. To są naprawdę cudowne chwile".
Ewa Wachowicz zmieniła nastawienie
Kiedy 14 stycznia 2025 roku gwiazda Polsatu wraz z Klaudią Cierniak-Kożuch stanęły na szczycie Mount Sidley, kończąc w ten sposób misję zdobycia Korony Wulkanów Ziemi, wydawało się, że Wachowicz uzna temat za zamknięty.
Ona jednak coraz częściej wspomina w wywiadach, że planuje kolejną wyprawę. Jak wyznała w "Twoim Imperium":
"To była bardzo trudna ekspedycja, byliśmy 30 godzin poza obozem, w bardzo ciężkich warunkach atmosferycznych. Czuję ogromną wdzięczność, że wszystko dobrze się skończyło. Dziś ważniejsza jest dla mnie sama droga i cel, do którego zmierzam, ale niekoniecznie zdobycie go za wszelką cenę".
Zobacz też:
Ewa Wachowicz wraca z nowym sezonem. Nie do wiary, co zaprezentuje
Ewa Wachowicz już od pięciu lat mieszka z mamą. Zaskoczyła szczerym wyznaniem
Ewa Wachowicz znalazła się w nietypowej sytuacji. I to w swoim własnym domu








