Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Ewa Demarczyk: Uczucie, które ją zgubiło

Gdy pytano ją, co jest najważniejsze w życiu, odpowiadała – miłość. Ale to właśnie ona doprowadziła gwiazdę na skraj przepaści.

Apodyktyczna i konfliktowa. Rzadko dawała namówić się na kompromis. Bo Ewę Demarczyk (79 l.) trudno było nazwać aniołem. Nie uznawała żadnych ustępstw.

Reklama

- Wystarczyło omsknięcie i była afera. Mówiła: "stop" i trzeba było grać od początku - wspominał Andrzej Marzec z zespołu artystki.

- Potrafiła robić awantury z wyzwiskami i przekleństwami - dodawał saksofonista Przemysław Dyakowski.

A Zygmunt Konieczny, który pomagał jej od początku kariery, opowiadał, że o wszystkim chciała decydować sama.

- Bardzo trudno się z nią współpracowało, w kontaktach towarzyskich również nie była łatwa - wspominał kompozytor, z którym artystka zerwała wieloletnią znajomość.

Oskarżyła go, że chciał zniszczyć jej głos, pisząc... o pół tonu wyżej, niż zazwyczaj.

Jednak gdy stawała za mikrofonem, hipnotyzowała publiczność. Koncerty w Londynie i nowojorskiej Carnegie Hall ugruntowały jej sławę, której nie potrafiła jednak wykorzystać. Odrzuciła chociażby ofertę dwuletniego kontraktu w paryskiej "Olympii".

Sukcesy sceniczne nie szły w parze z życiem osobistym. Pierwsze małżeństwo, zawarte na początku lat 70. ze skrzypkiem z "Mazowsza", skończyło się rozwodem zaledwie po kilku miesiącach.

Ale drugi związek wydawał się spełnieniem jej marzeń. Wybrankiem serca został złotnik z Krakowa i w środowisku wszyscy widzieli, jak bardzo jest szczęśliwa i zakochana.

Czytaj dalej na następnej stronie...

Na żywo

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Ewa Demarczyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »