Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Doda rozwodzi się, bo została zdradzona? "Mężowi czasem zdarzało się znikać na godzinę"

Doda (37 l.) poinformowała kilka miesięcy temu, że rozwodzi się z mężem. Plotkuje się, że powodem rozstania pary jest... zdrada. "Mężowi gwiazdy czasem zdarzało się znikać 'na godzinę'. Dopiero po czasie wyszło, co wtedy robił. To cios dla rodziny" - mówi nam znajomy pary.

Doda: temat małżeństwa jest dla mnie zamknięty

Para rozwodzi się po trzech latach wspólnego życia. O kryzysie w ich związku mówiło się już od pewnego czasu, zainteresowani jednak dementowali plotki.

Nieoczekiwanie w czerwcu wokalistka wydała oświadczenie, w którym napisała, że faktycznie rozwodzi się z mężem. Potwierdziła, że do rozstania doszło już rok temu.

Doda rozwodzi się. Jakie są powody?

Co było powodem rozstania? Plotkuje się, że w życiu pary pojawiła się inna kobieta. Nasz informator twierdzi, że chodzi o osobę z bardzo bliskiego sąsiedztwa.

Reklama

Dodaje, że po tym, jak o całej sprawie dowiedziała się Doda, zakończył się nie tylko jej związek, ale i kobiety, z którą rzekomo została zdradzona.

Czy faktycznie tak było? Próbowaliśmy skontaktować się z mężem Dody i uzyskać komentarz do całej sprawy. Do chwili publikacji tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Zobacz też:

Milionowe dotacje dla Bąkiewicza

Cezary Pazura wspomina poród żony

Jest akt oskarżenia przeciwko Beacie Kozidrak

Więcej newsów o gwiazdach, ekskluzywne materiały wideo, wywiady i kulisy najgorętszych imprez znajdziecie na naszym INSTAGRAMIE Pomponik.pl


pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Doda | rozwód

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »