Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Beata Tadla zrobiła test na koronawirusa. Viola Kołakowska swoim komentarzem wywołała skandal!

Beata Tadla (45l.) musiała poddać się badaniu na koronawirusa, dlatego, że jej syn Jan Kietliński (19 l.) zaraził się groźnym wirusem. Nieoczekiwanie na dziennikarkę spadła fala krytyki.

Kilka dni temu syn Beaty Tadli poinformował na Instagramie, że zaraził się koronawirusem. Na swoim Instastory opowiedział o tym, jak wyglądał u niego proces diagnozy i dodał, że prawdopodobnie zaraził się na jednej z warszawskich imprez. 

Po pozytywnym wyniku testu na COVID-19, badaniu musiała również poddać się Beata Tadla, która przecież codziennie widuje się z synem. Dziennikarka odetchnęła jednak z ulgą, gdyż wynik testu okazał się negatywny. Prezenterka zdecydowała się opublikować zdjęcie na Instagramie z krótką wiadomością dla obserwatorów. 

Reklama

"Wynik negatywny. Ufff... Tak czy siak, kwarantanna obowiązuje. Programy robię online z domu. Synek czuje się coraz lepiej. Dajemy radę" - napisała zadowolona Beata. 

Po postem internauci ucieszyli się z dobrych wiadomości przekazanych przez Tadlę i kierowali w jej stronę wiele ciepłych słów. Burzę wywołała jednak ukochana Tomasza Karolaka, Viola Kołakowska, która od kilku miesięcy zyskuje sławę jako osoba niewierząca w pandemię koronawirusa i snująca teorie spiskowe na temat pandemii. 

"Wstyd to publikować i brać udział w tej szopce" - skrytykowała dziennikarkę Kołakowska. 

Na odpowiedź Tadli nie trzeba było długo czekać. 

"Violu, nie życzę Tobie, ani Twoim bliskim tego, co znosimy. Nie będę z Tobą dyskutować, bo chyba znalazłaś sobie sposób na zaistnienie. Proszę - nie moim kosztem i mojego syna. Nie odzywałaś się latami, a ten komentarz nie jest na miejscu i nie w tym miejscu. Życzę zdrowia i wszelkiego dobra" - odpowiedziała dziennikarka. 

Wymiana zdań pomiędzy dziennikarką a celebrytką na nowo rozgrzała dyskusję pod postem. Wielu internautów oskarżyło Tadlę o wprowadzanie ludzi w błąd i publikowanie zdjęcia testu ciążowego, zamiast wyniku badania na koronawirusa. 

"Przecież to test ciążowy. Kogo pani chce oszukać?", "Bardzo śmieszne, tak okłamywać ludzi! To zwykły test ciążowy!" - pisali internauci.  

Dziennikarka dodała, że jej syn stracił węch i smak, ale na razie czuje się dobrze. Mamy nadzieję, że Tadla uniknie zarażenia, a jej pociecha szybko wróci do zdrowia!

***
Zobacz więcej materiałów wideo:

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »