Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Anna Lewandowska: Wraca smutne dzieciństwo trenerki

Kiedy Anna Lewandowska miała 12 lat, jej ojciec, operator Bogdan Stachurski, zostawił trzyosobową rodzinę i odszedł. Trenerka nigdy mu tego nie wybaczyła. Miejsce ojca zajął wujek, którego Anna w ostatnim czasie mocno wspiera.

Rozstanie rodziców bardzo dużo ją kosztowało. Jej mama została sama z dziećmi. Rolę ojca przejął wówczas wujek Krzysztof Krzywański.

Reklama

"Dopóki tata był z nami, żyliśmy spokojnie i nie mieliśmy problemów finansowych, ale kiedy odszedł, zostawił nas z niczym. Nauczyłam się, że nic nie jest na pewno" - wyznała celebrytka w jednym z wywiadów.

Z ojcem nie utrzymuje kontaktów. Zabrakło go również na ślubie z Robertem Lewandowskim.

Choć Bogdan Stachurski związany jest z Telewizją Polską, gdzie Anna bywa gościem, nigdy się nie spotkali.

Osobą, którą darzy szacunkiem, jest wujek, ceniony na świecie trener karate i prezes Fundacji Rozwoju Karate Tradycyjnego.

Czytaj dalej na następnej stronie...

Na żywo

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: anna lewandowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama