Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Andrzej Seweryn wyjawił, dlaczego pierwsza żona odeszła. Dziś aktor ma już piątą!

Aktor, którego w pełnej krasie mogliśmy podziwiać m.in. w "Ziemi obiecanej", "Na srebrnym globie" i "Dyrygencie", uważa, że aktorstwo to najbardziej... erotyczny zawód na świecie.

Reklama

"Kiedy jesteś blisko kobiety, patrzysz jej w oczy, czujesz zapach, obejmujesz, całujesz, dotykasz ręki, piersi, pośladków... Trzeba dużej dojrzałości, żeby takie sceny nie wypłynęły na osobiste życie aktorów. To naprawdę trudna sztuka" - powiedział w wywiadzie.

Andrzej Seweryn doskonale rozumiał swą pierwszą żonę, gdy miała do niego pretensje o udział w scenach erotycznych.

Mówi, że też byłby zazdrosny, widząc ukochaną kobietę w ramionach innego... Na szczęście jego żony - aż trzy z pięciu (Krystyna Janda, Laurence Bourdil i Mireille Maalouf) były aktorkami - nie rozbierały się przed kamerą w czasie, gdy był ich mężem.

"Nie przypominam sobie scen erotycznych z ich udziałem. Krysia Janda je grywała, jednak po naszym rozwodzie" - mówi.

***

AIM

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »