Reklama

Reklama

Andrzej Piaseczny nigdy nie pokazuje się z partnerem. Wyjaśnił, dlaczego

Andrzej Piaseczny (51 l.), odkąd wiosną zeszłego roku dokonał coming outu, jest regularnie posądzany o to, że zbyt mało robi dla wspierania środowisk LGBT+. Jak zapewnia piosenkarz, jest wręcz przeciwnie, tylko to wsparcie musi okazywać w zgodzie z samym sobą. A jest osobą, która stroni od wszelkiej ostentacji, co wyjaśnił w nowym wywiadzie.

Andrzej Piaseczny wiosną zeszłego roku potwierdził krążące od lat pogłoski dotyczące jego orientacji seksualnej. Coming out wyszedł mu w zasadzie przypadkiem, podczas radiowego wywiadu  na temat świeżo wówczas nagranego utworu „Miłość”. Artysta wyznał wtedy: "Tak, to jest piosenka o mnie. Mówię o tym z uśmiechem". 

Piasek poszedł w Paradzie Równości

Po wyjściu z szafy "Piasek" wielokrotnie wspominał, że nieźle orientuje się w sytuacji osób LGBT+ w Polsce. Zdawał sobie sprawę z problemów, którze szczerość może mu przysporzyć w każdej dziedzinie życia. Zresztą rzeczywiście tak się stało. Wielu fanów odwróciło się od Piasecznego, bo uważali, że powinien był dalej udawać. Z kolei konserwatywna TVP dała do zrozumienia, że nie wyobraża go sobie dalej w fotelu jurora „The Voice Senior”.

Reklama

Z drugiej strony pod adresem Piaska pojawiają się sugestie, by mocniej wspierał środowiska LGBT+. W rozmowie z Wirtualna Polską artysta dał do zrozumienia, że chociaż homofobiczne wypowiedzi niektórych polityków sprawiają, że, jak na siebie, trochę się ostatnio radykalizuje, to jednak swoje poglądy woli manifestować na swój własny sposób. Jak wyjaśnił, uczestniczył w Marszu Równości, ale nie pchał się ludziom w oczy:

"Tak, w Poznaniu w tym roku. Przy okazji koncertu, nie ukrywam, który odbywał się tam nieopodal. Ja nie jestem człowiekiem, który lubi się pchać na czoło (...) kierowca mnie dowiózł, a ja sobie wszedłem gdzieś tam w środek. Było wielu ludzi, którzy robili sobie ze mną zdjęcia, więc oni wiedzą, ze ja tam byłem. Ja swoje myśli trochę zmieniłem, pod wpływem, nie ukrywam, zachowań polityków, ale tego rozgrzebywać nie będziemy".

Andrzej Piaseczny: dlaczego nie pokazuje partnera?

Z wrodzonej niechęci do wszelkiej ostentacji, piosenkarz unika także obnoszenia się ze swoim życiem prywatnym. Przy okazji coming outu wyszło na jaw, że od lat jest w stałym związku. 

Jak ujawnił w rozmowie z Pomponikiem wraz z partnerem, mamą i stadem psów i kotów mieszkają razem w małej miejscowości w Górach Świętokrzyskich, której podania nazwy Piasek starannie unika. W rozmowie z Wirtualną Polską Piaseczny dodał, że zbyt dobrze zna opinię swojego partnera na temat bywania na bankietach, by w ogóle podejmować rozmowę na ten temat:

"Mój przyjaciel  nie jest osobą publiczną i taką być nie chce, więc to nie jest żaden element mojego nacisku, absolutnie nie. Ja nie widzę siebie w takiej roli, jakby to powiedzieć, ściankowej czy plotkarskiej. Ja swojego życia prywatnego niespecjalnie chcę pokazywać publicznie. Oczywiście, mówimy o tym, ale czuję, że jednak chcę mieć swoją prywatność. Te kamery nie muszą być w moim przypadku włączone non stop i ja nie chcę, żeby one takie były".

Zobacz też:

Andrzej Piaseczny poniżony na antenie. Skandal w TVP. Wyjawili o nim okropne rzeczy!

Związki Piaska. Był ze starszą kobietą, a teraz jest z młodszym mężczyzną?

Andrzej Piaseczny szczerze o swoim coming oucie i wierze

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Andrzej Piaseczny | coming out | parada równości

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy