Reklama

Reklama

Reklama

Alicja Bachleda-Curuś: Sensacyjne wieści ze Stanów. Colin Farrell dał jej do wiwatu! W tle ich syn!

Alicja Bachleda-Curuś (39 l.) swoje życie od lat prowadzi w Stanach Zjednoczonych, gdzie usiłuje zrobić karierę i skupia się na wychowaniu synka Henry'ego. Jak donosi jeden z tygodników, "dosłownie parę dni temu" chłopak poinformował ją o swoich planach, co postawiło na równe nogi także jego znanego ojca. Colin Farrell ma wobec niego nieco inne plany. Konflikt pomiędzy rodzicami wybuchł więc na nowo...

Alicja Bachleda-Curuś zyskała spory rozgłos w Hollywood, gdy związała się z gwiazdorem Coline Farrellem. Owocem ich miłości jest dzisiaj 13-letni synek Henry Tadeusz. 

Choć jego rodzice już dawno się rozstali, dzięki jego pojawieniu się na świecie, już zawsze będą związani i nie unikną spotkań oraz... trudnych rozmów

Media plotkarskie wielokrotnie donosiły, że Ala i Colin po rozstaniu nie mieli najlepszych relacji. Między nimi miało dochodzić do poważnych kłótni. Spisana umowa, w której aktor zobowiązał się do płacenia jej co miesiąc ogromnych alimentów, też w jakiś sposób ją ograniczała.

Reklama

Aktorka nie mogła ponoć wrócić na stałe do Polski, bo ojciec chciał mieć stały kontakt z synem. Bachleda już dawno porzuciła jednak plany związane z przeprowadzką - wystarczą jej częste wizyty w rodzinnym mieście czy na planach filmowych nad Wisłą, gdzie nadal dostaje sporo propozycji zawodowych. 

W Los Angeles też stara się chodzić na castingi, ale trudno też mówić, by jej zagraniczna filmografia była przesadnie obfita. 

Skupia się za to na opiece nad synkiem, który ostatnio sporo namieszał. Henry poinformował ją o swoich planach związanych z dalszą edukacją. 

"Dosłownie kilka dni temu powiedział mi, że jego przyszłość będzie związana z filmem. Czy to będzie aktorstwo, reżyseria czy produkcja, tego jeszcze nie wiemy" - wyznała Bachleda w "Dzień Dobry TVN".

Gwiazda nie sprecyzowała jednak, co jeszcze się za tym kryje. Tygodnik "Na Żywo" odsłania kulisy, które mocno niepokoją...

"Henio jest bardzo uważnym dzieckiem. O polskich szkołach filmowych i teatralnych mówi się na całym świecie. Widzi, że to wielki prestiż móc studiować w Polsce. Dlatego swoje studia chce podzielić na polskie i amerykańskie. Ale zanim to nastąpi, chciałby przyjechać na wymianę do szkoły średniej o profilu filmowym" - zdradza tygodnikowi osoba zaprzyjaźniona z Alicją. 

Bachleda i Farrel kłócą się o syna

W czym zatem tkwi problem? Okazuje się, że plany syna nie spodobały się jego ojcu. Ala ponoć nawet się z tego ucieszyła i oczami wyobraźni widziała, jak razem przylatują do Polski na dłużej. W końcu tu ma rodziców i rodzinę w Krakowie i Zakopanem. 

"Dobre relacje, które Colin i Alicja wypracowali po rozstaniu, by w zgodzie opiekować się wspólnym dzieckiem zostały poddane poważnej próbie" - donosi "Na Żywo". 

Na razie poróżnieni rodzice próbują znaleźć jakiś kompromis, choć jest trudno, bo "każde z nich ma swoje racje".

"Colin nie chce, żeby Henio wyjeżdżał. Mają doskonały kontakt, lubią spędzać razem czas. Wie, że takie rozstania często niszczą relacje. Alicja nie zamierza separować syna od ojca, a jedynie pomóc mu w realizacji planów" - zdradza informator "Na Żywo". 

Jak to się zakończy? Zapewne niebawem się o tym przekonamy...

Zobacz też:

Alicja Bachleda-Curuś w Sopocie. Plotkowano, że wróciła do Colina Farrella, a tu taka sensacja!

Alicja Bachleda-Curuś czeka na niezwykłe spotkanie w Los Angeles. To dla niej najważniejsza osoba

Alicja Bachleda-Curuś długo szukała szczęścia u boku mężczyzny. Tajemniczy Amerykanin zawrócił jej w głowie

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Alicja Bachleda-Curuś | Colin Farrell

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy