Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Alicja Bachleda-Curuś: dla niej najważniejszy jest syn! Czy dla niego podejmie kluczową decyzję?

Dla jej mamy decyzja córki nie do końca jest zrozumiała, ale nie chce się wtrącać. Pomaga na tyle, na ile może i chce chronić swojego jedynego wnuka Henia. 

Reklama

- Wiedzieliśmy, co się dzieje w Los Angeles. Mieliśmy codzienny kontakt z córką - powiedziała Lidia Bachleda-Curuś "Dobremu Tygodniowi". Mama aktorki cieszy się, że teraz Alicja jest już z nimi i Heniem w kraju. Właśnie pracuje na planie nowego filmu Patryka Vegi "Pitbull. Niebezpieczne kobiety".

Choć aktorka zachwala Los Angeles, coraz bardziej czuje się tam samotna. W Ameryce jej kariera utknęła w martwym punkcie. Choć Colin regularnie płaci alimenty i jest czułym ojcem, już układa sobie życie z nową partnerką. Od kilku miesięcy widywany jest z urodziwą brunetką. 

Tymczasem Alicja coraz więcej zawodowych propozycji otrzymuje z kraju. Niedawno kupiła też wygodne i przestronne mieszkanie w starej, ale gruntownie odremontowanej kamienicy w Krakowie. Może zaczyna już na poważnie myśleć o przeprowadzce do kraju? Byłaby blisko rodziny i przyjaciół.

- Nie wyobrażam sobie starości nigdzie poza Polską. Zwłaszcza, że starość w Los Angeles jest smutna. Rzadko spotykam tam rodziny z dziećmi i ich dziadkami. Staruszkowie są umieszczani w domach opieki - mówi na razie w wywiadach. 

***
Zobacz więcej materiałów z życia celebrytów

Dowiedz się więcej na temat: Alicja Bachleda-Curuś

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje