Helena Norowicz: Dbajmy o siebie. Nie dręczmy się, że inni mają lepiej

Zanim Helena Norowicz (82 l.) dwa lata temu rozpoczęła swoją przygodę z modelingiem, pracowała jako aktorka w teatrze Józefa Szajny. Zagrała również w "Dekalogu IV" i "Matce Teresie od kotów".

Po przejściu na emeryturę zaszyła się na działce w lesie, gdzie uprawiała ogródek, myśląc, że nic już ciekawego jej w życiu nie spotka.

Jednak dzięki zdjęciom Aleksandry Popławskiej, która wykonała serię jej portretów i opublikowała w Internecie, dowiedziały się o niej projektantki Nenukko i postanowiły zaangażować do swojej kampanii.

Dziś Helena Norowicz jest jedną z najstarszych i najbardziej zapracowanych modelek w Polsce. Jak mówi, dobre samopoczucie zawdzięcza aktywności zawodowej, pozytywnemu myśleniu i ćwiczeniom...

"Od dzieciństwa fascynowałam się akrobatyką, biegałam, grałam w siatkówkę. Uważam, że aktywność fizyczna jest podstawą" - mówi modelka w rozmowie z Interią.

Pytana o "stan duszy", podkreśla, że warto robić w życiu to, co się kocha, i nie oglądać się na innych.

"Nie dręczmy się, że inni mają lepiej, tylko postarajmy się, by było nam lepiej. Jeśli staramy się i wkładamy w to wysiłek i pasję, to nasza dusza pomaga nam w tym. Nie porównujmy się też, bo wszyscy jesteśmy inni. Ja wierzę w coś takiego jak przeznaczenie. Gdyby go nie było, w wieku 82 lat nie istniałabym tutaj. Przeważnie osiągając ten wiek, jest się słabym, chorym i nie ma się siły, a ja mam siłę i satysfakcję, że mogę być pozytywnym przykładem tego, że wiele od nas zależy".
INTERIA
Najlepsze tematy