Reklama

× m.pomponik.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Pomponika,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

Plotki

Żmijewski nie rozstanie się z żoną dla synów

Środa, 9 stycznia 2013 (12:29)

Aktor nie chce, by Karol i Wiktor przechodzili przez to samo, co on w dzieciństwie...

Zdjęcie

Artur Żmijewski /Marek Ulatowski /MWMedia
Artur Żmijewski
/Marek Ulatowski /MWMedia

Kiedy po maturze stanął przed wyborem swej dalszej drogi życiowej, nie miał obok siebie nikogo, kto mógłby mu doradzić. Arturowi Żmijewskiemu (46 l.) brakowało wtedy bardzo męskiego autorytetu...

"Moi rodzice się rozeszli. To było niedługo po mojej pierwszej komunii. Mama spakowała walizki i wyprowadziliśmy się do jej przyjaciółki. Z tej komunii zostało mi zdjęcie, jak siedzę u ojca na kolanach. Ten obraz jakoś silnie mi się utrwalił i jest we mnie do dzisiaj" - wspomina popularny aktor.

Zaraz po rozstaniu rodziców poczuł się bardzo odpowiedzialny za całą rodzinę. Za brata, mamę i babcię. To dlatego w młodości nigdy nie szalał. Nie chodził na imprezy, starał się nie przysparzać im żadnych trosk i problemów. To one go wychowały. To one obdarzyły ciepłem, nauczyły dobroduszności. Ale za ojcem tęsknił.

"Nie byłem trudnym dzieciakiem. Nie urywałem się z domu, rzadko chodziłem na wagary. Od najmłodszych lat mam duże poczucie odpowiedzialności, które blokuje szaleństwa. Na przykład nigdy nie pozwoliłem sobie na zawalenie czegoś, na co byłem z kimś umówiony" - mówi.

Te cechy charakteru są bardzo przydatne w zawodzie aktora, który Żmijewski ostatecznie wybrał. Już na samym początku studiów los zetknął go z legendą teatru Andrzejem Łapickim (†88). Ten wielki aktor został opiekunem jego roku. Było to spotkanie dla Artura niemal opatrznościowe.

Wielki mistrz wypełnił tę lukę w jego życiu, która pozostała po odejściu ojca. Co więcej, nauczyciel zawodu stał się również życiowym przewodnikiem. Zawsze wysłuchał, doradził. Przekazał młodemu człowiekowi to, czego nie dał mu jego własny ojciec - wzór męskich cnót i zachowań.

To dlatego po jego niedawnej śmierci Artur Żmijewski był bardzo załamany. "Takich ludzi jak on już nie ma. Był człowiekiem niezwykłym, miał to, co powinien mieć prawdziwy mężczyzna, znakomity aktor i wspaniały człowiek. Nauczył mnie wszystkiego, co potrafię, i wypuścił na głęboką wodę. Każde nasze spotkanie to była dla mnie niezwykła przygoda, wielkie przeżycie i nieustanna nauka" - mówi.

Teraz stara się zrobić wszystko, by mądrość życiową, której nauczył go jego mistrz, przekazać swoim synom - Karolowi (12) i Wiktorowi (10). W chwili gdy założył własną rodzinę, obiecał sobie i swojej żonie Paulinie (44), że bez względu na okoliczności nie dopuści do tego, aby jego dzieci choćby w minimalnym stopniu odczuły brak ojca i przeżywały to samo rozżalenie i zagubienie, które kiedyś było jego udziałem.

Aktor stara się więc spędzać z nimi każdą wolną chwilę. Świetnie pamięta, jak kiedyś pragnął rozmów, do których niestety nigdy nie doszło...

"Artur jest wspaniałym ojcem. Organizuje chłopakom męskie wyprawy, grają razem w piłkę i zawsze ma dla nich czas" - zdradza jego znajomy. I dodaje: "Jest bardzo świadomy tego, że ci dwaj chłopcy bardzo go potrzebują. I za żadne skarby nie chce ich zawieść".

Zdjęcie

Artur Żmijewski z żoną Pauliną /Paweł Wrzecion /MWMedia
Artur Żmijewski z żoną Pauliną
/Paweł Wrzecion /MWMedia

Zdjęcie

Artur Żmijewski /MWMedia
Artur Żmijewski
/MWMedia

BP

2/2013

Artykuł pochodzi z kategorii: Plotki

Rewia

Reklama

Reklama

Zakupy

Reklama

Zakupy

Reklama

Skomentuj artykuł: Żmijewski nie rozstanie się z żoną dla synów

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7152

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

DBAMY O JAKOŚĆ! WYROŻNIJ ZA 1,23 PLN

Koszt całkowity SMS 1,23 PLN Nota prawna

? O co chodzi z wyróżnieniem

Wasze komentarze (252)

Dodaj komentarz
była

~była -

Zawsze mi przykro kiedy pomyślę, że takich cech nie miał niestety mój mąż. Nie umiał i nie chciał być dobrym ojcem dla naszych dzieci. Całe życie ....dupek.

bronka

~bronka -

pan zmijewski,jest ot poprostu czlowiekiem,godnym szacunku i podziwu,ma wartosci ktore mowia ze jest ulepiony...z dobrej gliny; on jest sam z siebie,nie trzeba mu wielkiego,guru;lapickiego;...to lapicki mial szczescie od boga dane ze spotkal artura na swojej drodze zycia i mogl przekazac,dodac, swoje skarby; w dobre rece.oby opatrznosc czuwala nad nim.bo w tym swiatku to ????

Dragon

~Dragon -

Co to za głupi tytuł artykułu? Sugeruje, że Żmijewski rozwiódł by się natychmiast z żoną, gdyby nie synowie. A tak chyba nie jest? Komuś chyba bardzo przeszkadza, że żadnych brudów w tej rodzinie nie ma- a to pech!

Anusia

~Anusia -

wielki szacun Panie Arturze

aga

~aga -

ojcowie brać przykład z pana Artura, nie zdradzać żon, nie szlajać się po barach, czas poświęcić swoim dzieciom

Barbara

~Barbara -

Jestem fanką pana Artura choc jeden nie zmienia żon jak rękawiczki które już sie zestarzały.i trzeba wymienic na nowe. Tak trzymac i proszę dawac przykład innym bo w tym waszym światku artystycznym żle się dzieje aż do obrzydliwosci Dlatego nie ogladam Polskich seriali bo wszystkie prawie zdradą pachnią Serdecznie Pozdrawiam i ŻYCZĘ DUŻO RADOSCI I SZCZĘSCIA W NOWYM ROKU PANSTWU ŻMIJEWSKIM

Channah

~Channah -

Normalni i sympatyczni ludzie.Wypowiadają się ,co niektórzy jakby mieli jad w gębie....

hana

~hana -

fajny facet ,zadnych afer z nim ani z jego rodzina nie bylo

x

~x -

Za kilka lat się okaże jaki on wierny...nie pierwszy i nie ostatni CUDOWNY mąż i ojciec...niczym Tiger Woods. Osobiście bardzo Go lubię ale nie ufam żadnym facetom.

Tomek

~Tomek -

Wredna insynuacja, manipulacja, która sugeruje, że się chce rozwieść. Obrzydliwe ...