Reklama

Plotki

Żąda 2 milionów dolarów od byłej dziewczyny

Sobota, 10 lipca 2010 (05:09)

Były chłopak Leony Lewis w ramach ich niedawnego rozstania żąda 2,25 mln dolarów rekompensaty. Lou Al-Chamaa był związany z piosenkarką od ponad 10 lat i uważa, że ma prawo do jej fortuny.

Zdjęcie

Leona Lewis z byłym chłopakiem   /Splashnews
Leona Lewis z byłym chłopakiem  
/Splashnews
Jak informuje brytyjski brukowiec "The Sun" Lewis zaoferowała swojemu byłemu partnerowi ich londyńską posiadłość, wartą 900 tysięcy dolarów, jednak parze nie udało się osiągnąć porozumienia. Wg źródła Al-Chamaa uważa, że odegrał zbyt dużą rolę w karierze Leony, by zadowolić się takim "skromnym" podarkiem.

Podobno to on w imieniu swojej partnerki wypełnił formularz zgłoszeniowy do programu "The X Factor", który później wygrała artystka. Zwycięstwo w konkursie talentów zagwarantowało Lewis międzynarodową sławę i karierę.

Para rozstała się w czerwcu 2010 roku, gdyż piosenkarka nie potrafiła pogodzić pracy z życiem prywatnym.

Artykuł pochodzi z kategorii: Plotki

WENN

Reklama

Reklama

Wasze komentarze do artykułu Żąda 2 milionów dolarów od byłej dziewczyny (51)

  • 13.07.2010 (02:58)
    ~hehehe
    reagowali w przypadku wojny w europie ale tam jest samolot najwiekszy na swiecie wybudowany w vietnamie i past startowy we francji i wio glupie amerykanie ladowalby was do samolotu sado ktory inzynierem sie nazwal w bristolu i napakowal vietnamczykow do bristolu a co ma oznaczac ta brazowa kurtka i szare spodnie chloptasiu glupi vietnamczyku haitao zang i tam nie jeden vietnamczyk zreszta wtym bristolu tak sie nosi i tak was bedzie wycinal stalin so-so stary michalski z sedziszowa kolo rzeszowa teraz putin w tej afryce i sprowadzi vietnamczykow z operacjami plastycznymi i tak to wlasnie jest i murzyni mysla ze jest praca na stale dla nich w europie a nie ma pracy na stale w europie i nie filozofujcie i nie dyskutujcie w tej ameryce bo ta ekipa stalin winston i roosevelt beda ciac w afryce a murzyni mysla ze mozna uciec do europy badz do ameryki ale wam sie nie chce pracowac a w wojsku szklana pulapka z LA a tu trzeba wyciac u siebie niby chinczykow a tak naprawde vietnamczykow
  • 13.07.2010 (00:36)
    ~Iwona
    ...a nie kobieta chce - niestety, tak to w Polsce funkcjonuje - bo kobieta "powinna" i "musi" mieć męża i dzieci, a karierę robią mężczyźni. Natomiast jeśli kobieta chce w życiu coś więcej osiągnąć niż stanie przy garach i wychowywanie dzieci, to jest postrzegana jako ktoś na miarę kosmity (wcale nie przesadzam). Bo to kobieta "musi" poświęcić wszystkie marzenia w imię dobra rodziny - smutne jest to, że niemal 3/4 społeczeństwa polskiego uważa, że kobiety są stworzone jedynie do kuchni, usługiwania mężczyźnie i rodzenia licznego potomstwa, a plany zawodowe to jakiś totalnie durny wymysł, który rozbija szczęście rodzinne. Nie można się oprzeć wrażeniu, że dominacja męskiego punktu widzenia niweczy marzenia kobiet o atrakcyjnej pracy i życiu rodzinnym - jednym słowem o kompromisie. Polska mentalność nie zna kompromisu w tej kwestii - jest albo rodzina i dom, albo kariera, a jeśli wybiera się to drugie, to człowiek poddawany jest swoistemu ostracyzmowi... Tylko że w XXI wieku skończyły się czasy, kiedy kobieta siedziała w domu i nie miała możliwości realizacji swoich pasji, a mężczyzna miał przyzwolenie na dosłownie wszystko.
  • ~Link sponsorowany
  • 12.07.2010 (23:28)
    ~hehehe
    tam w bath w anglii mysla o kolejce jak przy park st... vietnamczyki pub prowadza i sie rozbijaja w bristolu ferrari chociazby nawet
  • 12.07.2010 (22:23)
    ~buuuhaha
    zaplacisz im zaplacisz za ten komunizm i deficyt a przypierdola mu tutaj w tej angli tej elicie vietnamczykow z sada na czele i sado znowu nie rozumie kto mu przypierdoli a ta nowa emigracja
  • 12.07.2010 (19:51)
    ~buuhaha
    sado nazwal sie inzynierem w bristolu przy park st. i kogo na to stac zeby sado zwracal sie w rozmowie paniusia i szkoda slow glupi dziatku sado i sado glupi sk.. tez tez